Narzekali na "majrzec". Czy naprawdę jest tak zimno? Zielony Poranek o pogodzie i klimacie

1 czerwca zaczęliśmy meteorologiczne lato. Meteorolodzy przyjmują taką datę dla porównywalności danych, bo kalendarzowe i astronomiczne pory roku są lekko ruchome. Polacy narzekali na "majrzec" - zimny, a do tego pod koniec deszczowy maj. Jaka pogoda jest dobra i czy w tym roku wiosną taka właśnie była? Czy mówi nam to coś o klimacie? W Zielonym Poranku Gazeta.pl pytamy o to prof. Bogdana Chojnickiego.
Zobacz wideo

Pogoda to nie to samo co klimat, choć jeśli wsłuchiwać się w komentarze dotyczące wiosennej aury w tym roku, można mieć wrażenie, że nie wszyscy tę różnicę rozumieją. Prof. Bogdan Chojnicki z Pracowni Bioklimatologii Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu wyjaśniał to, odnosząc się do ludzi i relacji między nastrojem a charakterem. 

- Dobrze wiemy, znając kogoś długo, my znamy tej osoby charakter. Podobnie jest z klimatem. Gdy obserwujemy pogodę długo, codziennie, to w pewnym momencie wiemy, jaki na danym terenie panuje klimat. Tak jak deszczowy albo chłodny dzień nie zmienia zupełnie klimatu, tak samo pojedynczy nastrój, gorszy czy lepszy, nie zmienia ogólnego charakteru danego człowieka - mówił. 

Zielony Poranek Gazeta.pl o pogodzie i klimacie

Poza tym, jeśli spojrzeć na to, co działo się z temperaturą w Polsce od początku roku, to wcale już tak chłodno nie jest.

- Gdy spojrzymy na dziś, jeżeli chodzi o temperatury, które porównamy z tym, co było w innych latach, to okazuje się, że cały rok, licząc od pierwszego stycznia, jest rokiem o przynajmniej 0,8 stopnia Celsjusza cieplejszym - zaznacza ekspert. A porównujemy to do normy z ostatnich 30 lat, do 2020 roku, i tak już mocno podbitej ostatnią dekadą. 

Zmiany klimatu to zjawiska obserwowane globalnie. My w maju nieco marzliśmy, a w każdym razie tak się nam wydawało, ale inni nie mieli tyle szczęścia. W wielu regionach świata było wyjątkowo gorąco - piekielne niemalże upały pojawiały się w południowej Azji, zwłaszcza w Indiach i Pakistanie. Zresztą, szukać nie trzeba daleko, bo na przykład we Francji był to najcieplejszy maj w historii prowadzenia pomiarów. Podobnie rekordowo albo blisko rekordu wyglądało to w innych państwa Europy. Jednocześnie wschodnia część Rosji była wyjątkowo chłodna, a w Polsce mieliśmy ten miesiąc nieco chłodny, choć nie oddalony mocno od normy. 

Pod koniec maja pojawiły się mimo wszystko ostrzeżenia przed suszą rolniczą na większości obszaru Polski. Czy ostatnie opady pomogły i możemy odetchnąć z ulgą, że uprawom i lasom susza w tym roku nie grozi? Zapraszamy do obejrzenia lub wysłuchania rozmowy z prof. Chojnickim. 

Więcej o: