Katastrofa na Odrze. Strażacy wyłowili 80 ton martwych ryb. "Znajdowaliśmy metrowe sumy i szczupaki"

- Od minionego piątku strażacy zebrali około 80 ton martwych ryb - mówił w rozmowie z PAP rzecznik komendanta głównego Państwowej Straży Pożarnej bryg. Karol Kierzkowski. Jak dodał, na odcinku Odry w województwie lubuskim nie wypływają już nowe ryby, a te, które są znajdowane, są już w fazie znacznego rozkładu.

Co najmniej 450 strażaków pomaga w usuwaniu skutków zanieczyszczeń na Odrze. Na terenie województwa lubuskiego strażacy oczyszczają odcinek o długości 60 km. 

- Od minionego piątku zebrali około 80 ton martwych ryb - mówi w rozmowie z PAP rzecznik komendanta głównego Państwowej Straży Pożarnej bryg. Karol Kierzkowski. Jak podkreśla, w tym miejscu nie wypływają już nowe śnięte ryby, a te, które są znajdowane, są już w fazie znacznego rozkładu.

Zobacz wideo Katastrofa ekologiczna na Odrze. "Miejscowi żyją w strachu"

Strażacy: Znajdowaliśmy metrowe sumy i szczupaki

 - Kiedy stoi się na brzegu, widać skalę tych zniszczeń. Nie wiemy, kiedy nasza praca tu się skończy. To ogromna tragedia dla środowiska. Tyle śniętych ryb. Oprócz takich drobnych znajdowaliśmy też metrowe sumy czy szczupaki - powiedział Kierzkowski.

Na niedzielnej wieczornej konferencji prasowej w Szczecinie wystąpili ministerka klimatu i środowiska Anna Moskwa, minister infrastruktury Andrzej Adamczyk, a także Zbigniew Bogucki, wojewoda zachodniopomorski. Stronę niemiecką reprezentują ministerka środowiska Niemiec Steffi Lemke, minister środowiska Brandenburgii Axel Vogel, a także Till Backhaus z Socjaldemokratycznej Partii Niemiec.

Więcej najnowszych informacji przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl.

Strona polska przedstawiła wyniki i wnioski z analiz, które zostały już wykonane - nie rzucają jednak one nowego światła na sprawę. Nadal nie wiadomo, co truje Odrę. Anna Moskwa przekazała, że decyzją premiera został powołany sztab ds. skażenia Odry na poziomie krajowym i sztaby kryzysowe na poziomie wojewódzkim. - Podstawowym celem na dzisiaj jest zniwelowanie negatywnych skutków, które może przynieść kryzys - dodała. Nadal prowadzone są prace nad identyfikacją i źródłem potencjalnego zakażenia.

Konferencja prasowa podsumowująca spotkanie ministrów Polski i Niemiec w sprawie zatrucia Odry"Die Welt" o zatrutym sąsiedztwie Berlina i Warszawy. "Ignorancja po niemieckiej stronie, wrzask po polskiej"

GIOŚ: Badanie próbek wody z Odry w woj. lubuskim nie potwierdziło obecności rtęci

Badanie próbek wody z Odry granicznej po stronie polskiej w województwie lubuskim, prowadzone w sposób ciągły i realizowane przez Centralne Laboratorium Badawcze Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska, nie potwierdziło obecności rtęci - informuje GIOŚ.

Instytut przedstawił również udostępnione dzisiaj przez stronę niemiecką wyniki badań i mapy punktów, w których pobrano próbki. Analiza map wykazała, że po stronie niemieckiej próbki pobrane zostały na starorzeczu i dopływach Odry. GIOŚ podkreśla, że badania wykonane przez instytucję nie potwierdziły obecności rtęci w Odrze po stronie polskiej w województwach lubuskim i zachodniopomorskim. Zaznacza również, że Państwowa Inspekcja Weterynaryjna wykluczyła rtęć jako przyczynę śnięcia ryb.

W Odrze po zatruciu nieznaną substancją wyginęły tysiące ryb. 11 sierpnia 2022 r.Vogel ws. skażenia Odry. "Rtęć była, ale nie ona spowodowała śmierć ryb"

Zgodnie z informacją GIOŚ wyniki niemieckich badań laboratoryjnych wykazują obecność rtęci i wskazują na przekroczone normy dla wód powierzchniowych w wodzie pobranej nie z głównego nurtu Odry, lecz z jej dopływów lub starorzeczy. Wskaźnik ten nie przekracza jednak norm dopuszczalnych dla wody pitnej. Próbki wody pobrane przez laboratorium GIOŚ są natomiast pobierane punktowo w głównym nurcie Odry.

Główny Inspektorat Ochrony Środowiska dodaje, że rtęć jest pierwiastkiem, który występuje w różnych związkach chemicznych w środowisku naturalnym, również w środowisku wodnym. Związki rtęci są obecne w wodzie płynącej, a szczególnie kumulują się w osadach dennych rzek, kanałów oraz zbiorników wodnych. Wyższe stężenia różnego typu związków rtęci mogą się pojawiać z uwagi np. na funkcjonujący na danym terenie przemysł. Po wzruszeniu dna rzecznego związki rtęci mogą się uwolnić w większej ilości, wówczas rtęć pojawia się punktowo w próbach badawczych. "Dlatego badania pod kątem występowania związków rtęci i innych metali ciężkich zawsze są powtarzane i robione w cyklach rocznych. W przypadku stwierdzenia występowania rtęci służby środowiskowe prowadzą monitoring i analizę wyników badań pod kątem bezpieczeństwa ludzi i środowiska" - zaznaczono w komunikacie Inspektoratu.

Więcej o: