"Ze względu na niski poziom wody w Renie ograniczyliśmy moce produkcyjne w Shell Energy and Chemicals Park Rhineland. Sytuacja w zakresie dostaw jest trudna, ale starannie zarządzana" - przekazała firma w oświadczeniu, które cytuje Agencja Reutera. Koncern nie podał, do jakiego stopnia zmniejszono moce produkcyjne. Zakład może przerabiać do 17 mln ton ropy naftowej rocznie, czyli 345 tys. baryłek dziennie.
Jak wskazał Lars van Wageningen z firmy konsultingowej Insights Global, wyjątkowo niski poziom wody na Renie podniósł stawki frachtowe, gdyż niektóre statki dotykają koryta rzeki - nawet, gdy nie przewożą towarów.
Więcej o środowisku przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl
Według stanu na 19 sierpnia na godz. 9:30, poziom wody w Renie w punkcie Kaub - krytycznym dla transportu na rzece - wynosi zaledwie 34 centymetry. Jednak w poniedziałek woda spadła tam do poziomu 30 centymetrów. Natomiast w Emmerich, niedaleko granicy Niemiec z Holandią, wskaźnik pokazywał 0 cm. Był to rekord niskiego stanu wody w tym miejscu.
Jak tłumaczył w rozmowie z Bloombergiem Gunther Jaegers, dyrektor w firmie Jaegers Group, która od lat zajmuje się transportem na Renie, gdy poziom wody w punkcie Kaub wynosi 30 cm, to z około 150 barek firmy zaledwie 10 proc. może przepłynąć tą trasą. Z kolei gdy poziom spadnie poniżej 20 cm, transport ustanie zupełnie. Jaegers mówi, że nie zna żadnego statku, który byłby w stanie pływać Renem przy takim poziomie w Kaub.
Rzeka Ren jest jedną z najbardziej uczęszczanych dróg wodnych na świecie. To ważny szlak transportowy dla różnego rodzaju produktów, w szczególności towarów, w tym m.in. zbóż, minerałów, produktów chemicznych i naftowych oraz węgla.
- Trwająca susza i niski poziom wody zagrażają bezpieczeństwu dostaw dla przemysłu - mówił Holger Loesch, zastępca szefa BDI, grupy lobbingowej niemieckiego biznesu, cytowany przez Associated Press. Jego zdaniem "to tylko kwestia czasu, kiedy instalacje w przemyśle chemicznym i stalowym będą musiały zostać wyłączone, ropa naftowa i materiały budowlane nie dotrą do swoich celów, a transporty dużych i ciężkich towarów nie będą już mogły być realizowane".
Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina