Masakra kormoranów. Bandyci spowodowali śmierć 300 piskląt. Policjanci z Żnina wszczęli śledztwo

Policja w Żninie wszczęła postępowanie w związku z masakrą kormoranów na wyspie na Jeziorze Tonowskim. Eksperci nie mają bowiem wątpliwości, że jej przyczyny nie są naturalne. Sprawcy będą musieli odpowiedzieć za zniszczenia w świecie roślinnym i zwierzęcym o znacznych rozmiarach oraz za zabijanie zwierząt ze szczególnym okrucieństwem i znęcanie się nad nimi.
Zniszczone gniazda kormoranów
Polskie Towarzystwo Ochrony Przyrody 'Salamandra' / Facebook

W poniedziałek informowaliśmy, że w województwie kujawsko-pomorskim zniszczono ponad 100 gniazd kormoranów, przez co zginęło niemal 300 piskląt. Kormoran jest gatunkiem objętym ochroną gatunkową częściową. Hipoteza Polskiego Towarzystwa Ochrony Przyrody "Salamandra" zakłada, że sprawcy przypłynęli łodzią w okolice jeziora Tonowskiego, zabrali na ląd wiosła i to właśnie nimi zniszczyli gniazda ptaków. Wskazywać by na to miał obraz zniszczeń. O masakrze Polskie Towarzystwo Ochrony Przyrody "Salamandra" poinformowało Prokuraturę Rejonową w Szubinie oraz Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska w Bydgoszczy. W środę prokuratorka Grażyna Pawlaczyk przekazała, że zgłoszenie zostało skierowane do Komendy Powiatowej Policji w Żninie.  

Zobacz wideo Justyna Choroś gościnią Zielonego Poranka Gazeta.pl

Śledztwo policji ws. masakry kormoranów

Śledztwo prowadzone jest pod kątem popełnienia dwóch przestępstw, które przewidują Artykuł 181., paragraf 3 Kodeksu karnego i art. 35 ust. 1 i 2 Ustawy o ochronie zwierząt - donosi Polskie Radio PiK. Pierwszy z nich mówi o powodowaniu zniszczeń w świecie roślinnym lub zwierzęcym w znacznych rozmiarach. Grozi za to kara pozbawienia wolności od trzech miesięcy do lat pięciu. Z kolei drugi dotyczy zabijania zwierząt ze szczególnym okrucieństwem i znęcania się nad nimi. Za to także można dostać karę do pięciu lat więzienia. "Salamandra" dostarczyła policji dokumenty wraz ze zdjęciami z masakry, a - jak informuje Pawlaczyk, cytowana przez TVP Info - Komenda Powiatowa Policji otrzymała wytyczne, "co należy w tej sprawie zrobić". Radio PiK dowiedziało się, że jeszcze nie ma podejrzanych w tej sprawie.  

Ktoś zniszczył gniazda kormoranów. Nie ma mowy o naturalnych przyczynach

Polskie Towarzystwo Ochrony Przyrody "Salamandra" przekazało, że na podstawie opinii ekspertów w tym wypadku należy wykluczyć działanie czynnika naturalnego, np. nawałnicy, która zrzuciłaby może część gniazd z wysokich konarów. Zniszczone zostały bowiem tylko gniazda znajdujące się w niższych partiach drzew. Ponadto na ciałach niektórych ptaków widać było ślady podeszwy buta. Zaapelowano także do wszystkich, którzy wiedzą cokolwiek o tej sprawie, aby przekazali te informacje PTOP "Salamandra" albo bezpośrednio prokuraturze lub policji. Można to zrobić także anonimowo.  

Więcej o: