Australia. Ekspert zidentyfikował "stworzenie z piekła rodem"

Nagranie przedstawiające bardzo dziwne stworzenie, obejrzało 11 mln użytkowników. Wszyscy zastanawiali się, co właściwie przedstawia film, na którym widać zwierzę niczym z horroru. Zagadkę rozwiązał ekspert z Muzeum Australii Zachodniej.
Tajemniczy owad
Tajemniczy owad/Fot. Tik Tok - Agnecja Wyborcza

Cztery dni temu na Tik Toku jeden z użytkowników opublikował krótkie nagranie, na którym widać bardzo dziwne zwierzę. Według informacji przekazanych przez autora wideo zostało nagrane w Laverton w Australii Zachodniej, 950 km na północny wschód od Perth. Na filmiku widać stworzenie przypominające krzyżówkę skorpiona z owadem, a autor podpisał je jako "stworzenie z piekła rodem". Nagranie z Australii szybko stało się hitem sieci - obejrzało je 11 mln widzów. W komentarzach użytkownicy zastanawiali się, co to może być za stwór.

Niektórzy żyjątko porównywali do stworzeń w horrorach, inni pisali, że jest to "kolejny powód, dla którego nigdy tam (do Australii - red.) nie pojadą". Kilku osobom przypomniały się osobliwości z filmu "Starship Troopers", gdzie bohaterowie walczyli z przybyszami z kosmosu.

Ekspert zidentyfikował dziwne stworzenie z Australii

Tajemniczy osobnik z Australii jest niebiesko szarego koloru. Stworzenie stoi na czterech cienkich nogach i ma bardzo długi głowotułów. Z jednej strony przypomina skorpiona z odwłokiem, który porusza się, jakby chciał coś dźgnąć. Do tego ma zaokrąglone skrzydła. "Stworzenie z piekła rodem" zostało zidentyfikowane przez entomologa Nikołaja Tatarnicę, pracującego w Muzeum Australii Zachodniej. 

"To chodzący owad z rodziny Phasmatidae" - powiedział w rozmowie z news.com.au. Dodał, że niektóre z tych osobników w momencie zagrożenia odpowiednio się kamuflują, a część z nich stara się zastraszyć drapieżnika tzw. zachowaniem deimatycznym. Oznacza to, że starają się wtedy wyglądać na groźne, m.in. dlatego mogą wydawać różne dźwięki i poruszać ostrą częścią swojego ciała imitując atak. 

Tatarnica uważa, że stworzenie z nagrania to "rodzaj Paronchestus, prawdopodobnie P. cornutus, ponieważ bardzo przypomina okaz z kolekcji, który został zebrany z Laverton". Dodał, że "Phasmatidae są roślinożercami i nie są jadowite", a zwierzę wygląda na groźne, bo tak właśnie chce wyglądać. Podkreślił również, że tego typu stwory można spotkać w całej Australii, ale ze względu na ich wyjątkowe umiejętności kamuflażu w większości pozostają niewidoczne.

Więcej o: