Zdumiewające słowa szefa koncernu na COP28. "To jak obwinianie rolników za otyłość"

- Obwinianie producentów ropy i gazu za zmiany klimatyczne jest jak obwinianie rolników za otyłość - stwierdził dyrektor generalny firmy paliwowej ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Na szczycie klimatycznym w Dubaju jest rekordowo dużo delegatów powiązanych z producentami paliw kopalnych.
Ropa naftowa
Fot. Shutterstock

Na konferencji klimatycznej COP28 w Dubaju politycy, eksperci, aktywiści i biznesmeni ze 198 krajów rozmawiają o skutecznym powstrzymaniu globalnego ocieplenia. Chodzi przede wszystkim o zmniejszenie emisji dwutlenku węgla do atmosfery, ale także o inne działania na rzecz środowiska. Wokół konferencji nie brakuje jednak różnego rodzaju kontrowersji.

Zobacz wideo Adam Czerniak: Bez pomocy państwa Polacy nie podołają wymogom termomodernizacji

Swoje "trzy grosze" do tego, by tych kontrowersji było jeszcze więcej, dorzucił ostatnio szef firmy Crescent Petroleum, która ma siedzibę w Zjednoczonych Emiratach Arabskich i zajmuje się wydobyciem ropy i gazu. Otóż stwierdził on, że obwinianie przemysłu naftowego i gazowego za kryzys klimatyczny "jest jak obwinianie rolników za otyłość" - podaje CNBC

Kontrowersyjne słowa szefa koncernu

Obwinianie producentów ropy i gazu za zmiany klimatyczne jest jak obwinianie rolników za otyłość. Problemem jest nasza społeczna konsumpcja

- powiedział CNBC dyrektor generalny Crescent Petroleum, Majid Jafar.

- Przez cały okres transformacji energetycznej i tak nadal będziemy potrzebować ropy i gazu. I nie ma scenariusza, nawet najbardziej ambitnego, który by tego nie uwzględniał - dodał. 

"Niech szef ONZ przypłynie łodzią i wiosłuje, jeśli nie będzie wiatru"

Wśród deklaracji złożonych w pierwszych dniach COP28 znalazło się zobowiązanie około 50 przedsiębiorstw naftowych i gazowych do ograniczenia emisji metanu z do 2030 r. Sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres ocenił, że "to krok w dobrym kierunku" i dodał, że przemysł paliw kopalnych "w końcu zaczyna się budzić". Jafar spytany o komentarz stwierdził, że wierzy, że ropa i gaz będą nadal odgrywać główną rolę w przejściu na czystsze technologie energetyczne oraz mocno uderzył w szefa ONZ.

- Być może powinien zacząć od samej ONZ. Może powinien był tu przypłynąć drewnianą łodzią z żaglami i wiosłować, gdy ucichnie wiatr - powiedział. 

- Może powinien przenieść pracowników ONZ na północ stanu Nowy Jork, do lasu, gdzie mogliby uprawiać własną żywność, bez nawozów. I niech im zabierze wszystkie smartfony, by nie mogli korzystać z poczty elektronicznej, mogliby za to używać gołębia pocztowego do komunikacji z ONZ - radził dalej Jafar. 

COP28. Nie brakuje kontrowersji

Wokół szczytu nie brakuje kontrowersji. Koalicja Klimatyczna przypominała, że przewodniczącym COP28 będzie sułtan Ahmed Al Jaber, minister przemysłu i zaawansowanych technologii Zjednoczonych Emiratów Arabskich, a zarazem szef państwowego giganta naftowego Abu Dhabi National Oil Company. "Czyli konferencja, której jednym z głównych tematów będzie kwestia wycofywania paliw kopalnych, ale będzie prowadzona przez dyrektora generalnego firmy naftowej" - podkreślała agencja Associated Press.

Aktywiści twierdzą, że liczba delegatów na tegorocznych rozmowach klimatycznych ONZ, którzy są również powiązani z producentami paliw kopalnych, wzrosła czterokrotnie i jest rekordowa - podaje z kolei BBC.

Aktywiści na COP28
Aktywiści na COP28Fot. Peter Dejong / AP Photo

COP28 to największa w historii konferencja klimatyczna, w której zarejestrowało się około 97 000 polityków, dyplomatów, dziennikarzy i aktywistów. Jednak z analizy wynika, że 2456 przedstawicieli przemysłu węglowego, naftowego i gazowego oraz powiązanych z nim organizacji także pojawiło się na spotkaniu w Dubaju. Na COP26 w Glasgow wzięło udział około 500 delegatów zajmujących się paliwami kopalnymi, a na COP27 w Egipcie - 600. George Carew-Jones z koalicji Kick Big Polluters Out powiedział BBC, że wzrost liczby paliwowych lobbystów na konferencji jest bardzo widoczny. - Krążą pogłoski, że rozmowy na COP28 przyniosą postęp w zakresie wycofywania się z paliw kopalnych, a ten przemysł chce w jak największym stopniu wpłynąć na ich wynik - ocenił. Portal BBC wyjaśnia, że gwałtowny wzrost jest w części efektem zmian zasad rejestracji - uczestnicy szczytu muszą teraz ujawniać swojego pracodawcę. 

Więcej o: