Profil Copernicus EU na platformie X zamieścił zdjęcie satelitarne skutej lodem Zatoki Botnickiej (zdjęcie pochodzi z początku stycznia). Naukowcy podkreślają, że aktualny zasięg lodu na Morzu Bałtyckim jest największy od 2011 r. Program Copernicus to unijny program obserwacji Ziemi, w ramach którego analizuje się naszą planetę i jej środowisko.
Estońska telewizja ERR przekazała, że obecnie lód pokrywa 80 tys. kilometrów kwadratowych Morza Bałtyckiego - to niemal 1/5 całego akwenu. Jak informują naukowcy, ma to związek z wczesnym nadejściem mrozów.
Pierwszy okres mrozów, który rozpoczął się pod koniec listopada, przyczynił się do obniżenia temperatury wody morskiej. Kolejne ochłodzenie, które rozpoczęło się na przełomie roku, doprowadziło do rozprzestrzenienia się i zagęszczenia lodu, natomiast obecne chłody, będące kontynuacją zimnego przypływu z początku stycznia, zintensyfikowały ten efekt
- wyjaśnia Rivo Uiboupin, dyrektor Instytutu Systemów Morskich na Politechnice w Tallinie.
Naukowcy przypominają, że przybrzeżne wody Estonii są dość płytkie i lodołamacze muszą regularnie "pracować", by nadawały się do żeglugi. Estoński lodołamacz tej zimy pomógł statkom już 30 razy. Lodołamacze pracują także na akwenach należących do sąsiednich krajów. - Oprócz Estonii wszystkie kraje położone na północnym wybrzeżu Bałtyku, tj. Finlandia, Szwecja i Rosja, korzystają już z lodołamaczy; Szwedzi mają pięć takich statków, a Finowie łącznie siedem - powiedział estoński urzędnik Martin Kaarjarv.
Na początku większość dużych statków samodzielnie dopływała do estońskiego wybrzeża, ale teraz bez pomocy lodołamacza jest to już niemożliwe. "W ostatnich latach zdarzały się zimy wolne od lodu, natomiast kilka lat temu poziom pokrywy lodowej porównywalny z obecnym zasięgiem zaobserwowano dopiero w lutym lub marcu" - podaje telewizja EER.