- Cieszę się, że młodzi ludzie zaczynają już myśleć o Wojsku Polskim - mówił w Gostyninie Władysław Kosiniak-Kamysz. Podkreślił, że do klas wojskowych można wstąpić już od 1 klasy szkoły średniej, a obecnie uczy się w nich już 25 tysięcy kadetów. - To jest przygotowanie do wielu działań, związanych między innymi ze znajomością procedur bezpieczeństwa, udzielaniem pierwszej pomocy, to może przydać się każdemu, ale szczególnie podczas wstępowania do Wojska Polskiego - tłumaczył wicepremier. Z ust szefa MON w kontekście armii padły również słowa o Zielonym Ładzie.
Kosiniak-Kamysz stwierdził, że potrzebne jest dużo większe niż kiedykolwiek zaangażowanie Unii Europejskiej w kwestię bezpieczeństwa. Dodał także, iż jest zwolennikiem "przesunięcia środków z niektórych bardzo ambitnych celów, które są określone na rok 2040, rok 2050". - One są bardzo ambitne. Nie bagatelizuję, ale mówię o celu, który jest dzisiaj, tu i teraz, czyli bezpieczeństwo - ocenił. Jego zdaniem Europa powinna mocniej zainwestować w przemysł obronny i przestawić się na jak najbardziej "intensywny tryb pracy" w tym zakresie i dodał, że jest za przesunięciem "środków w ramach KPO, w ramach innych działań".
Zielony Ład naprawdę to nie jest ta strategia, która szczególnie w obszarze rolnictwa przynosi jakiekolwiek dobre efekty
- ocenił.
Krytyczne słowa Kosiniaka-Kamysza o Zielonym Ładzie przytoczyła na platformie X Agata Szczęśniak, dziennikarka OKO.press. A jej wpis z kolei puściła dalej posłanka Lewicy Anna Maria Żukowska, "zaczepiając" przy okazji pytaniem ministerkę środowiska i klimatu.
"Naszym obowiązkiem jest realizować zobowiązania polskiego rządu, cel na 2030 rok to 55 proc., będziemy wspierać obywateli, gospodarkę, także rolników, by zobowiązania przekuć w sukces i by zmiana stała się nową szansą dla nas wszystkich" - napisała w odpowiedzi ministerka.
"Sucha ziemia nie da plonów rolnikom, strategia odtworzenia mokradeł jest już przedmiotem pracy Ministerstwa Klimatu i Środowiska, strategia to szansa na większą retencję w Polsce i wchłonięcie emisji na poziomie nawet 10 proc. Pracujemy" - dodała Paulina Hennig-Kloska.
Zielony Ład to element polityki klimatycznej forsowanej przez Komisję Europejską. To pakiet inicjatyw politycznych, który ma doprowadzić do osiągnięcia przez Unię Europejską neutralności klimatycznej do 2050 roku. Zielony Ład dotyczy m.in. ograniczenia używania pestycydów oraz nawozów w rolnictwie, poprawy jakości żywności w ramach strategii "od pola do stołu". Plan KE zakłada także redukcję zużycia antybiotyków i zwiększenia udziału rolnictwa ekologicznego. Zdaniem rolników regulacje, które są forsowane przez Brukselę, będą skutkować zwiększonymi kosztami produkcji przy jednoczesnym spadku dochodów. Pomysły dotyczące Zielonego Ładu są jednym z głównych powodów trwających w Polsce i w kilku innych europejskich krajach protestów rolników.