Zdaniem mieszkańców Łeby nowa inwestycja spowoduje, że ich miejscowość straci swój urok, a - co ważniejsze - zniszczona zostanie przyroda na Mierzei Sarbskiej. 7-piętrowy obiekt hotelowy na 3500-7000 miejsc noclegowych z garażami podziemnymi miałby powstać w tym samym miejscu, co planowany do niedawna hotel "Gołębiewski" - przypomina TVP3.
"Inwestycja spowoduje naruszenie bardzo delikatnej struktury geologicznej, powstałej w wyniku odwiecznej pracy wiatru i budowania nadmorskich wydm, które są naturalną barierą przed zalaniem miasta przez sztormowe wody Bałtyku" - pisze w mediach społecznościowych Stowarzyszenie Pomorski Dom, które było organizatorem protestu mieszkańców Łeby. Stowarzyszenie dodaje, że "w obiekcie przewidziano 1846 pokoi 2-osobowych, w których nocować będzie mogło od 3692 do 7384 osób (ta liczba przekracza liczbę stałych mieszkańców Łeby!)". Powierzchnia zabudowy dla tej inwestycji to 14 814 m2.
W ramach inwestycji planowana jest wycinka lasu na Mierzei Sarbskiej. M.in. w związku z tym Ministerstwo Klimatu i Środowiska rozpoczęło kontrolę. Protestujący mieszkańcy Łeby mają nadzieję, że dzięki niej uda się powstrzymać inwestycję.
TVP 3 przypomina, że władze Łeby w 2018 roku przyjęły plan zagospodarowania przestrzennego, który umożliwia budowanie siedmiokondygnacyjnych budynków w pasie nabrzeża. Mieszkańcy jednak uważają, ze takie inwestycje będą miały fatalny wpływ na przyrodę i całą turystykę w Łebie. Zwrócili się m.in. w tej sprawie o wsparcie ze strony parlamentarzystów.
"Wybudowanie siedmiopiętrowego obiektu na tym terenie doprowadzi do zdegradowania kolejnego odcinka naszego pięknego wybrzeża - piszą przeciwnicy hotelowej inwestycji i apelują o podpisywanie petycji w tej sprawie. "Skutkiem budowy tak dużego obiektu będzie m.in. dewastacja nadmorskiego fragmentów boru bażynowego i boru suchego na wydmie, gdzie następowała naturalna sukcesja roślinna oraz zachwianie stosunków wodnych poprzez bardzo głębokie odwodnienia w celu budowy podziemnych parkingów" - dodają.