Protesty rolników. 7 rzeczy, o których musisz wiedzieć, a o których nie usłyszysz na ulicach [LISTA]

- Paradoksem zerwania z polityką klimatyczną będzie to, że paliwa kopalne będziemy musieli sprowadzać z zagranicy i płacić za to krocie. To uzależnia nas od widzimisię innych państw, nie zawsze stabilnych politycznie - mówi Szymon Kardaś, ekspert do energetyki. Rolnicy z "Solidarności" protestują przeciwko Zielonemu Ładowi. Przedstawiamy siedem faktów, na temat reformy klimatycznej Unii Europejskiej.
Fot. Robert Kowalewski / Agencja Wyborcza.pl

W piątek 10 maja rolnicy wznowili protesty. Po godzinie 12:00 spod placu Zamkowego w Warszawie ruszyła organizowana przez NSZZ "Solidarność" manifestacja przeciwko Zielonemu Ładowi. Całość odbyła się pod hasłem "Precz z Zielonym Ładem". Rolnicy podczas manifestacji zbierali też podpisy w sprawie referendum dotyczącego Nowego Ładu. Ale na protestach nie usłyszycie o tym, że rolnicy skorzystali na dołączeniu do Unii Europejskiej, ani o tym, jak wiele zaoszczędzimy na transformacji energetycznej. Dlatego poniżej przedstawiamy fakty i komentarze ekspertów, które pomogą wam lepiej zrozumieć protesty rolników i o co chodzi z tym Zielonym Ładem. 

Zobacz wideo Tomasz Bielecki: Nie wykluczałbym, że protesty społeczne spowodują renegocjację elementów Zielonego Ładu

1. Zielony Ład ma fatalny PR. A to korzyści nie tylko dla rolników, ale i wszystkich obywateli

Zielony Ład nie jest tylko o środowisku, o czymś, co dla wielu obywateli może być odległym tematem - twierdzi Aleksandra Majda, CEO Go Green i wiceprezeska ESG Impact Network. - Zielony Ład jest też o taniej i czystej energii, o zdrowym powietrzu, o niepozostawianiu nikogo w tyle (czyli sprawiedliwej transformacji), nowych miejscach pracy, o produkcji rzeczy trwałych i użytecznych - mówi Aleksandra Majda. 

W Zielonym Ładzie mamy ogromne pieniądze na modernizację gospodarki, ale też wymierną pomoc dla obywateli, którzy będą chcieli np. ocieplić dom. Zadaniem liderów będzie odpowiedzialne rozdzielenie tych pieniędzy, by skorzystało na tym jak najwięcej osób. Wtedy wdrożenie polityki klimatycznej będzie po prostu łatwiejsze i dla nas, i dla polityków

- dodaje Szymon Kardaś. 

- Dzięki odnawialnym źródłom energii i efektywności energetycznej płacimy mniej. Wiedzą to ci, którzy zainstalowali na dachu panele słoneczne. Wiedzą to ci, którzy ocieplili swoje domy. W porównaniu z węglem OZE wpływają też na poprawę jakości powietrza. Za większość emisji pyłów odpowiadają wszakże małe paleniska na węgiel, a za większość emisji CO2 odpowiadają kominy elektrowni - mówi Bernard Swoczyna, główny ekspert Programu badawczego Energia & Klimat w Fundacja Instrat. 

2. Protest bez konkretów i przeciw pilnowaniu norm żywności

- Wśród postulatów protestów (organizowanych przez "Solidarność" - red.) brakuje konkretów dotyczących rolnictwa. W tym kontekście warto zwrócić uwagę, że wiele z postulatów rolników zostało już uwzględnionych, a w związku z protestami rolników Komisja Europejska rozpoczęła proces zmian osłabiających zieloną reformę rolnictwa potrzebną przede wszystkim ze względu na zapewnienie Europejczykom i Europejkom dostępu do żywności wysokiej jakość - mówi dr Paulina Sobiesiak-Penszko, dyrektorka Programu Zrównoważonego Rozwoju i Polityki Klimatycznej/Starsza Analityczka, Instytut Spraw Publicznych.

3. Od kilku lat rolnicy zmagają się z coraz bardziej dotkliwą suszą

- Według komunikatów na stronie Systemu Monitoringu Suszy Rolniczej (SMSR) powodująca straty rolnicze susza występuje w Polsce już co roku i widzą to także sami rolnicy - komentuje Adrianna Wrona, analityczka ds. rolnictwa, Instytut Zielonej Gospodarki. Polityka klimatyczna pozwoli ustabilizować sytuację i ograniczyć fale upałów, powodzi i burz.

4. Rolnicy bardzo dużo zyskali na dołączeniu do Unii Europejskiej, bez niej będzie im ciężko

Są rolnicy, którzy protestują nie tylko przeciwko Zielonemu Ładowi. Pojawiły się też inicjatywy dotyczące polexitu, czyli opuszczenia przez Polskę struktur Unii Europejskiej. Dla rolników nie byłoby to jednak korzystne, a to może sugerować, że tego rodzaju inicjatywy są inspirowane przez osoby spoza ich środowiska - mówi Anna Mierzyńska, analityczka mediów społecznościowych.

Środowiska prorosyjskie w Polsce od dawna sugerują, że polexit byłby najlepszym rozwiązaniem dla Polaków. Jednocześnie wiemy, że byłby zupełnie niekorzystny dla polskich rolników. Rolnicy straciliby na tym najwięcej

- dodaje Mierzyńska.

- Jako rolnik (który nie bierze udziały w protestach - red.) rozumiem, dlaczego rolnicy protestują. Jednocześnie, doświadczenie zarówno naszego gospodarstwa rolnego, jak i naszych kolegów rolników pokazuje, że możliwe jest produkowanie żywności w sposób, który pozytywnie kontrybuuje do środowiska naturalnego i jest zrównoważona także finansowo dla rolnika. Zielony Ład jest kontynuacją i wsparciem pewnej pracy, którą już rozpoczęliśmy jako Kraje Członkowskie na rzecz połączenia polityki klimatycznej z rolną. Polscy rolnicy chcą i potrzebują zmiany Wspólnej Polityki Rolnej wspierającej dalszą transformację ich gospodarstw, szczególnie że znakomita większość z nich jest już zaawansowana w procesie zmiany - komentuje Mateusz Ciasnocha, rolnik z Żuław Wiślanych, prezes zarządu the European Carbon Farmers. 

5. Polityki klimatycznej nie da się zatrzymać. Nasze elektrownie są bardzo stare, dobrze pamiętają PRL

Transformacja energetyczna, odejście od węgla, gazu i ropy na rzecz odnawialnych źródeł energii i atomu nie jest jedynie unijnym wymysłem. To konieczność, nie tylko ze względu na troskę o środowisko. Zużywamy coraz więcej energii - do smartfonów, coraz większych telewizorów, do trenowania sztucznej inteligencji. To wszystko zasilamy natomiast elektrowniami, które mają po 40-60 lat, a więc pamiętają jeszcze głęboki PRL. Jednocześnie kończy się węgiel i opłacalność jego wydobycia. W najlepszym przypadku zostało nam go na kilka dekad, ale nasze zasoby mogą się wyczerpać równie dobrze w ciągu kilkunastu lat. Budowa elektrowni atomowej natomiast trwa. Dlatego musimy przygotować się na te zmiany.  

Paradoksem zerwania z polityką klimatyczną będzie to, że paliwa kopalne będziemy musieli sprowadzać z zagranicy i płacić za to krocie. Węgiel z Kolumbii i Indonezji, gaz w dużej części z Kataru, ropę również z Bliskiego Wschodu. To uzależnia nas od widzimisię innych państw, nie zawsze stabilnych politycznie. A polski import paliw kopalnych w samym tylko 2022 roku miał astronomiczną wartość 192 miliardów złotych

- mówi Szymon Kardaś. 

- W momencie, kiedy spada zapotrzebowanie na węgiel kamienny, nie powinniśmy dopłacać tyle do wydobycia. Należy skupić się na pomocy górnikom, a nie kopalniom. Według państwowego operatora sieci przesyłowej prądu (PSE) w ciągu najbliższych 10 lat udział węgla w produkcji prądu w Polsce spadnie z 60 proc. do zaledwie 10 proc. - twierdzi natomiast Bernard Swoczyna.

6. Polityka klimatyczna to oszczędność 856 mld euro na imporcie gazu, ropy i węgla pomiędzy 2025 a 2040 rokiem. 

Rachunek, jaki Polska zapłaciła za import surowców i paliw kopalnych na przestrzeni ostatnich 10 lat, opiewa na 1,2 bln zł. Tylko w 2023 roku koszt ten wyniósł 130 mld zł, czyli prawie tyle samo, co nasze wydatki na obronność - mówi dr Joanna Maćkowiak-Pandera, prezeska Zarządu Forum Energii. 

- Efektywne wykorzystanie lokalnych, odnawialnych źródeł energii (OZE), elastyczny system energetyczny, prosumenci i wspólnoty energetyczne - to te elementy będą wzmacniać bezpieczeństwo energetyczne. To właśnie pozwoli uniezależnić się od zewnętrznych dostawców i geopolitycznych zawirowań, co ma wymiar zarówno strategiczny, jak i finansowy. Spójna polityka energetyczna, połączona z dbaniem o klimat i środowisko, przekłada się na wymierne oszczędności - dodaje prezeska zarządu Forum Energii. 

7. Według Polaków Zielony Ład wymaga zmian, ale jest potrzebny

Większość Polek i Polaków - szczególnie wyborców PiS i Konfederacji - jest krytyczna wobec Zielonego Ładu i europejskiej polityki klimatycznej. Pokazuje to nowe badanie Opinia24 i IPSOS dla organizacji More in Common Polska. Jednak obawy nie oznaczają, że większość chce całkowitego odrzucenia Zielonego Ładu. 

Kluczowym wnioskiem z badania jest to, że mimo obaw i wątpliwości związanych z obecnym kształtem Zielonego Ładu nie chcemy jego odrzucenia. 40 proc. uważa, że należy wręcz zwiększyć wysiłki na rzecz przeciwdziałania zmianom klimatu, a 31 proc. pozostawiłaby je na obecnym poziomie. Tylko 20 proc. uważa, że powinniśmy je ograniczyć. Do tego w większości (68 proc.) jesteśmy przekonani, że inwestycje w odnawialne źródła energii długofalowo doprowadzą do spadku cen energii i poprawią nasze bezpieczeństwo energetyczne. 

Prawie co druga osoba w badaniu (47 proc.) uważa, że Europejski Zielony Ład powinien być wdrażany po wprowadzeniu pewnych zmian. 11 proc. nie ma zdania, zaś za odrzuceniem go w całości jest 38 proc. badanych. 5 proc. nie zmieniałoby nic w polityce klimatycznej Unii.

Wyniki najnowszego badania More in Common mają gorzko-słodki smak. Mimo zmasowanej krytyki Zielonego Ładu większość badanych chce go odesłać do poprawki, a nie do kosza, a deklaratywna potrzeba działań proklimatycznych jest duża. To pozwala patrzeć w przyszłość z niepozbawioną obaw nadzieją

- mówi prof. Przemysław Sadura, socjolog, Uniwersytet Warszawski. 

Więcej o: