Gdy na dobre rozgorzeje turniej Euro, niektórzy będą woleli trzymać się z daleka d telewizorów i stadionów, a część po kilku meczach może mieć zszargane nerwy. Tym osobom i nie tylko proponujemy kilka pomysłów na spędzenie czasu w przyjazny dla zdrowia i środowiska sposób. Pierwszy z nich to wyprawa na Pogórze Przemyskie.
To jeden z najmniej "odkrytych" pod względem turystycznym regionów Polski, choć leży tuż obok miejsc dobrze znanych - między uroczym Przemyślem a popularnymi Bieszczadami. "Zielona plama" na mapie między nimi to obszar pięknej, dzikiej przyrody. Bez spektakularnych szczytów, ale z pięknymi lasami - i tysiącami starych drzew - oraz zachwycającymi dolinami.
Mówiąc o tym miejscu najczęściej wspomina się o Turnickim Parku Narodowym. A jeśli o nim nie słyszeliście, to nic dziwnego, bo taki park - jeszcze - formalnie nie istnieje. Jego powstanie to koncepcja ekologów, przyrodników i niektórych mieszkańców regionu, o której zrealizowanie starają się od kilku dekad. W pewnym momencie było nawet blisko, ale zabrakło ostatecznej decyzji. Teraz bywa nazywany "niewidzialnym parkiem narodowym".
W ostatnich latach na obszarze potencjalnego nowego parku narodowego trwała w najlepsze gospodarka leśna, która oznacza tam rozjeżdżanie lasów ciężkim sprzętem i wycinkę także drzew mających sto lat i więcej. Wraz z tym nasiliły się protesty społeczne i działania grup, które chcą chronić przyrodę Pogórza - tamtejsze lasy i doliny są domem rzadkich i cennych gatunków, jak ryś, żbik czy niedźwiedź.
W ramach społecznego projektowania parku powstały mapy turystyczne, szlaki i wskazówki dla odwiedzających, które można znaleźć m.in. na stronie turnickipn.pl. W regionie szczególnie warto zobaczyć m.in. zjawiskową Dolinę Wiaru i dawną wieś Jamna Dolna, okolice Arłamowa, pozostałości wsi Borysławka i stare drzewa - w tym tamtejszych gigantów, jodły mające kilka metrów obwodu.
Czerwiec to być może jeden z najlepszych momentów na odwiedzenie regionu (choć przyroda tam jest zachwycająca o każdej porze roku), bo jedna z tamtejszych inicjatyw - Niewidzialna Otulina - organizuje festiwal artystyczno-przygodowy "Wianki w Turnickim". W tym roku jego finał ł odbędzie się 22 czerwca w Rybotyczach na Pogórzu Przemyskim.
"Chcemy, aby piękno przyrody Pogórza Przemyskiego oraz jego bogactwo kulturowe zachwycało i wzmacniało zarówno mieszkańców, jak i ludzi, którzy będą naszymi gośćmi i odkrywcami naszych skarbów" - piszą organizatorzy. Tegoroczna edycja to m.in. plener artystyczny, przygody terenowe, warsztaty, rajd rowerowy, jarmark, koncerty i Ceremonia Wianków - kulminacyjny moment festiwalu.
Wstęp na festiwal i na wszystkie wydarzenia jest bezpłatny, a jego działalność opiera się na dobrowolnym wsparciu. Więcej informacji można znaleźć na stronie niewidzialnypark.pl/wianki