Jak donosi portal apnews.com, w wielu miejscach Stanów Zjednoczonych temperatura w czerwcu przekroczyła już 40 stopni Celsjusza. Zagrożeni upałami są mieszkańcy m.in. takich stanów jak Arizona, Nowy Meksyk, Pensylwania oraz stolicy państwa - Waszyngtonu.
W minioną sobotę, 15 czerwca, w stolicy stanu Arizona Phoenix temperatura osiągnęła aż 44,4 stopnia Celsjusza. Początek czerwca miał przynieść średnio o trzy stopnie wyższą temperaturę niż zwykle w tym okresie. W sąsiednim Nowym Meksyku w poniedziałek 17 czerwca termometry pokazały 41,6 stopni, a w południowym Kolorado 37,7 stopnia.
Od wtorku 18 czerwca wysoka temperatura będzie odczuwalna na wschodnim wybrzeżu USA, m.in. w Nowym Jorku, Pensylwanii i Waszyngtonie. Od środy do piątku upał wyraźnie się nasili, temperatura osiągnie nawet około 38 stopni Celsjusza. Uwzględniając wilgotność powietrza, odczuwalne będzie jednak ponad 46 stopni.
Ted Whittock, meteorolog Krajowej Służby Pogodowej w Phoenix, cytowany przez AP News, zaleca przebywanie w chłodnych pomieszczeniach, picie dużej ilości płynów oraz noszenie lekkiej luźnej odzieży. W mieście i okolicach Phoenix otwarto ponad 100 centrów chłodzenia.
Należy przy tym wspomnieć, że w północnych obszarach górskich USA na poniedziałek i wtorek zapowiadano opady śniegu. W stanie Montana oraz północno-środkowej części Idaho wydano ostrzeżeniami przed burzami, a w Parku Narodowym Glacier przewidywano opad 51 cm śniegu.