Dyplomaci z państw arabskich poinformowali, że podczas Hadżżu 323 Egipcjan zmarło z powodu potężnego upału przekraczającego 50 stopni Celsjusza. Jeden z pielgrzymów udających się do Mekki zmarł natomiast z powodu obrażeń odniesionych, gdy wiele osób stłoczyło się w ciasnym miejscu.
Z powodu udaru cieplnego straciło też życie 23 obywateli Tunezji i co najmniej sześciu obywateli Jordanii. Wśród ofiar upału jest też 11 Irańczyków i trzech Senegalczyków, a 24 osoby trafiły do szpitala. Z kolei Reuters podaje za AFP, że łącznie życie z powodu upału straciło już co najmniej 550 osób. Colin McCarty, łowca burz i pogodowy ekspert napisał na platformie X, że wtorek był rekordowym dniem pod względem temperatury w Arabii Saudyjskiej.
Saudyjskie Ministerstwo Zdrowia stwierdziło z kolei, że władze nie zauważyły nietypowych zgonów wśród muzułmańskich pielgrzymów odbywających pielgrzymkę podczas ekstremalnie wysokich temperatur. Potężne upały panują również od kilku już miesięcy w Indiach czy Pakistanie. Słupki rtęci na termometrach osiągają tam często wartości w okolicach 50 st. C. I tam również upały zbierają śmiertelne żniwo, pisaliśmy o tym na początku czerwca.
Co roku w pielgrzymkę do Mekki udają się miliony muzułmanów, którzy mają obowiązek religijny odwiedzenia świątyni Al-Kaba co najmniej raz w życiu. O ile pozwalają im na to zdrowie oraz możliwości finansowe. Hadżdż jest jednym z pięciu filarów islamu. Szacuje się, że w tym roku wzięło w nim udział łącznie ponad 1 milion 800 tysięcy pielgrzymów.
Eksperci od upałów ostrzegają też inne kraje przed falą upałów. Do Włoch ma dotrzeć afrykański antycyklon Minos. W czwartek i piątek w północnych i środkowych Włoszech temperatura ma sięgnąć 40 st. C, a na południu i na Sardynii nawet 45 st. C. Upał dotarł też do Polski, gdzie w środę termometry pokażą 30 st. C, a w czwartek w niektórych regionach mogą to być nawet 33 st. C.