Zwrócili się do Polaków z apelem. Chodzi o nowy typ zakrętek do butelek

Zakrętki przytwierdzone do plastikowych butelek wzbudzają mieszane uczucia wśród konsumentów. Wielu przeciwników rozwiązania twierdzi, że przeszkadzają one w piciu, więc decydują się je odrywać. Przedsiębiorcy z branży rozlewniczej apelują jednak, by tego nie robić.
Plastikowe butelki (zdjęcie ilustracyjne)
Fot. Jan van der Wolf / Pexels

Zgodnie z unijną dyrektywą Single Use Plastic od 1 lipca 2024 roku producenci wprowadzający do sklepów napoje w plastikowych butelkach muszą stosować tak zwane zakrętki "na uwięzi" - na stale przymocowane do opakowania. Pomysł wywołuje jednakże niezadowolenie wielu konsumentów. Poważne wątpliwości wzbudził również pośród czytelników Gazeta.pl, o czym pisaliśmy w artykule: "Kontrowersje wokół przytwierdzania nakrętek do butelek. Wyniki naszego sondażu są jednoznaczne".

Zobacz wideo Michał Kołodziejczak: Zielony Ład jest pretekstem dla ludzi, którzy nie chcą iść do przodu

Zakrętki przymocowane do butelek budzą kontrowersje. Przedsiębiorcy apelują, by ich nie odrywać

Okres lata i upałów to czas wzmożonej konsumpcji wody i napojów, a te najłatwiej dostać w sklepach w plastikowych opakowaniach. W związku z tym Krajowa Izba Gospodarcza (KIG) "Przemysł Rozlewniczy" wystosowała apel. - Zwiększone zapotrzebowanie na wodę butelkowaną oraz emocje konsumentów, które budzą zakrętki "na uwięzi" to doskonały czas, aby szeroko wytłumaczyć, dlaczego producenci opakowań z tworzyw sztucznych oraz producenci napojów stosują takie rozwiązanie - stwierdził prezes Dariusz Lizak w rozmowie z portalem wiadomoscihandlowe.pl.

KIG "Przemysł Rozlewniczy" proponuje, by nie odrywać zakrętek od plastikowych butelek. Jak twierdzi, ma ku temu dobre powody. Główną przesłanką ma być zmniejszenie liczby zakrętek, które wypadają z obiegu zamkniętego i w efekcie nie trafiają do recyklingu. "Przytwierdzając je do butelki zwiększa się szansa, że zostaną one odpowiednio przetworzone w tym samym strumieniu zbiórki i recyklingu, razem z butelką PET, zwiększając efektywność odzyskanego surowca do ponownego przetworzenia. Dotychczasowy sposób funkcjonowania selektywnej zbiórki uniemożliwia wydzielenie tak małej frakcji, jaką jest zakrętka, z pozostałych odpadów, które znajdują się w żółtych workach" - wskazuje Izba.

"Do pewnych rozwiązań będziemy musieli przyzwyczajać się dłużej"

Dariusz Lizak zauważył, że w najbliższym czasie konsumenci mogą spodziewać się kolejnych rozwiązań, "które będą wspierały społeczeństwa w spełnieniu unijnych norm i celów". - Do pewnych rozwiązań będziemy musieli przyzwyczajać się odrobinę dłużej, bo wpłyną bezpośrednio na nasze codzienne nawyki i rzeczywistość, którą dotychczas znaliśmy. Najważniejsze jednak to pamiętać, że nie tworzy się ich po to, żeby uprzykrzać konsumentom życie, ale żeby wspólnie pracować nad dbałością o otaczające nas środowisko - ocenił prezes KIG Przemysł Rozlewniczy.

Więcej o: