Takich opadów nie było od 1985 roku. Tyle deszczu nagle spadło w Polsce

Ostrzeżenia hydrologiczne wydano już prawie w całym kraju. W niektórych miejscach spadła rekordowa ilość deszczu, a opady nie ustają. Meteorolodzy alarmują przed wezbraniem rzek.
Wielka woda w Polsce
Fot. Dariusz Borowicz / Agencja Wyborcza.pl /// hydro.imgw.pl

Synoptyczka Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej Ilona Śmigrocka już rano prognozowała, że  ulewne deszcze wystąpią w województwie dolnośląskim, na zachodzie łódzkiego i na południu wielkopolskiego. - Tam w czasie jednej burzy może spaść do 50-60 litrów wody na metr kwadratowy, ale opady będą się kumulować i ich suma może wynieść do stu litrów na metr kwadratowy - zaznaczyła w rozmowie z Polskim Radiem. Z kolei na południu, południowym wschodzie i częściowo w centralnej Polsce miało spaść do 50 litrów wody na metr kwadratowy. 

Zobacz wideo Superkomórka burzowa uderzyła w Warszawę

IMGW wydał ostrzeżenia hydrologiczne. Możliwe wezbrania

Wydano ostrzeżenia hydrologiczne. W znacznej części kraju obowiązuje ostrzeżenie pierwszego stopnia przed gwałtownymi wzrostami stanów wody bez przekroczeń stanów ostrzegawczych i alarmowych. Natomiast dla zlewni Bawół w Wielkopolsce oraz dla zlewni Prosna Górna w województwie opolskim wydano ostrzeżenia drugiego stopnia. Mogą tam bowiem wystąpić wezbrania wód z przekroczeniem stanów ostrzegawczych. 

Jeszcze gorsza sytuacja jest w zlewni Barycz bez Orli i Polskiego Rowu w województwie wielkopolskim, gdzie wydano ostrzeżenia trzeciego stopnia. Woda może tam przekroczyć stany alarmowe. Z informacji publikowanych na stronie IMGW wynika, że około godziny 15:30 stan alarmowy został przekroczony w stacji Odolanów przy rzece Barycz. Aktualny stan wód wskazuje tam 149 cm. Stan alarmowy przekroczono również w stacji Białobrzezie przy rzece Ślęza, gdzie jest ok. 130 cm wody. Mówimy jednak o oficjalnych danych, te nieoficjalne wskazują, że problem może być jeszcze większy. 

Rekordowy stan wody w wielu miejscach

Łukasz Kuliński - Wielkopolski Łowca Burz donosi, że w wielu stacjach wystąpiły rekordowe opady. "Rekord zanotowano w Żerkowie, gdzie spadło aż 107 mm deszczu (poprzedni pochodził z 1985 roku i wynosił 80,2 mm), a także w Ostrowie Wielkopolskim gdzie spadło do tej pory 75,3 mm (poprzedni rekord 70,7 mm z 1985 roku)" - pisze na swojej stronie. Również na lotnisku w Michałkowie obok Ostrowa Wielkopolskiego zanotowano ekstremalną wysokość opadu, bo aż 154 mm. Warto nadmienić, że deszcz nadal tam pada. 

Alarmujące jest zwłaszcza to, że dobowe rekordy zostały pobite w kilka godzin. Deszcz pada z dużą intensywnością nie tylko w Wielkopolsce. Meteorolodzy IMGW wskazują na Warszawę, a dokładniej stację w Okęciu, gdzie w ciągu 10 minut spadło 20 litrów wody. Przez ostatnie sześć godzin wysokość opadów wyniosła tam 32,2 mm. 

Strażacy co chwilę otrzymują kolejne zgłoszenia dotyczące lokalnych zalań i podtopień. Ulice stoją w wodzie. We Wtórku (pow. ostrowski) ewakuowano nawet 47 dzieci i 20 pracowników przedszkola ze względu na zagrożenie zalania obiektu. "Intensywne opady deszczu spowodowały, że w wielu miejscach na terenie całego powiatu woda wdziera się do pomieszczeń piwnicznych obiektów użyteczności publicznej i gospodarstw domowych, posesji" - przekazali strażacy

Więcej o: