Stan klęski żywiołowej w lubianym przez polskich turystów kraju. Ucierpiały dwa regiony

W Chorwacji ogłoszono stan klęski żywiołowej w dwóch regionach. Północą część kraju dotknęły susze, a w środkowych regionie odnotowano sile burze, które spowodowały duże straty.
Chorwacja. Klęska żywiołowa
Fot. zrnovnica.hr / via REUTERS

Od poniedziałku 2 września w dwóch regionach w Chorwacji obowiązują stany klęski żywiołowej. Chodzi o susze i silne burze.

Zobacz wideo Burza i ulewa w Wyszkowie [16.07.2024]

Chorwacja. Klęska żywiołowa - przyczyną susza i burza

Na północy kraju w żupanii kopriwnicko-kriżewczyńskiej ogłoszono stan klęski żywiołowej z powodu suszy. - Latem na wsi widzimy, że zbiory są wczesne z powodu suszy i ekstremalnych upałów - powiedział meteorolog Darijo Brzoja w rozmowie z Dnevnik Nova TV. W niektórych przypadkach doszło nawet do stu procent strat. Według informacji Państwowego Instytuty Hydrometeorologicznego (DHMZ) w zagrożonym regionie kopriwnicko-kriżewczyńskim susza trwała przez trzy miesiące, już od czerwca. W całym kraju od stycznia do sierpnia odnotowano wyjątkowo wysokie temperatury. Brzoja ocenił, że "cieplejszy niż przeciętnie" będzie także wrzesień.

Z kolei w żupanii bielowarsko-bilogorskiej w środkowej części kraju ogłoszono stan klęski żywiołowej spowodowany burzami. Nawałnica z połowy sierpnia spowodowała wiele szkód - zniszczyła budynki i elementy infrastruktury.

Zmiany klimatu potęgują ekstremalne ulewy i susze

Ekstrema pogodowe - z jednej strony gwałtowne ulewy, z drugiej fale upałów - są wśród przewidywanych przez naukowców skutków zmian klimatu. O ile roczna suma opadów może się nie zmieniać, to inny będzie ich rozkład: wzrasta liczba opadów krótkotrwałych, o silnym natężeniu, powodujących podtopienia, a w dłuższych odstępach między nimi możliwe są susze. Ponadto gwałtowne opady nie przeciwdziałają wysychaniu tak dobrze, bo woda szybko spływa do cieków wodnych.

W przygotowanym przez warszawski ratusz dokumencie dot. adaptacji do zmian klimatu czytamy, że w latach 1981-2013 "wzrosła liczba dni z opadem intensywnym oraz odnotowywano coraz wyższe jednostkowe wartości opadów". Przykładem była ulewa w stolicy w czerwcu 2020 roku, gdy w kilka godzin spadło tyle deszczu, ile wynosi średnia miesięczna suma opadów. Do tego brak retencji wody i miejska betonoza potęgują skutki takich ulew i przyczyniają się do zalewania ulic i budynków. Inny przykład to województwo łódzkie, które jest zagrożone silnym pustynnieniem oraz równolegle powodziami w dolinach największych rzek regionu.

Więcej o skutkach kryzysu klimatycznego i rozwiązaniach, jakie mamy w walce z nim, przeczytasz w serwisie Zielona.Gazeta.pl.

Więcej o: