Dramat w Amazonii. Amnesty International wzywa Amerykę Południową do "bezprecedensowych działań"

Amazonię od dwóch miesięcy trawią rekordowe pożary, które pochłonęły miliony hektarów lasów. W tym samym czasie dorzecze Amazonki zmaga się z katastrofalną suszą. W związku z dramatyczną sytuacją w regionie Amnesty International wezwało liderów państw Ameryki Południowej do podjęcia "bezprecedensowych działań".
Pożary w Amazonii (wrzesień 2024 r.)
Fot. REUTERS/Bruno Kelly

Amnesty International wystosowało w poniedziałek (23 września) list otwarty, w którym wezwało prezydentów Argentyny, Brazylii, Boliwii, Kolumbii, Ekwadoru, Paragwaju i Peru do podjęcia "bezprecedensowych działań dla uniknięcia katastrofy klimatycznej". - Świat patrzy i nie może doczekać się ratunku dla dorzecza Amazonki i innych cennych ekosystemów na kontynencie - powiedziała Ana Piquer, dyrektorka organizacji zajmująca się regionem Ameryki Południowej.

Zobacz wideo Amazonia płonie. Gigantyczne pożary widać z kosmosu

Rekordowe pożary w Ameryce Południowej. Ogień strawił miliony hektarów lasów

W dorzeczu Amazonii od dwóch miesięcy szaleją olbrzymie pożary, które pochłonęły już miliony hektarów lasów. Dane przytaczane przez Agencję Reutera wskazują, że do 11 września w Ameryce Południowej odnotowano 346 112 ognisk pożarów. Tym samym pobity został rekord z 2007 roku, kiedy potwierdzono 345 322 pożary. Jednocześnie na kontynencie występuje ekstremalna susza, która sprawiła, że niektóre stacje pomiarowe na Amazonce zanotowały najniższy poziom wody w historii.

Amnesty International podkreśla, że w sierpniu i wrześniu "doszło do rekordowej liczby pożarów i emisji dwutlenku węgla" oraz przytacza szczegółowe dane. Brazylijskie Obserwatorium Klimatu ocenia, że ogień pochłonął w tym roku około 11 milionów hektarów lasów. Oficjalne dane boliwijskiego rządu mówią o czterech milionach hektarów. W Argentynie od początku roku spłonęło 91 540 hektarów.

Amnesty International apeluje do władz krajów Ameryki Południowej. "Nieodwracalne skutki dla całej ludzkości"

We wrześniu pożary sprawiły, że nad 60 procentami terytorium Brazylii unosił się gęsty dym. Według państwowych szacunków w tym samym miesiącu pożary strawiły 318 604 hektary lasów w Paragwaju, 34 800 hektarów w Ekwadorze oraz 19 439 hektarów w Kolumbii. W związku z tym organizacja wezwała liderów państw Ameryki Południowej do podjęcia działań mających na celu uniknięcie katastrofy klimatycznej, "która może mieć nieodwracalne skutki dla całej ludzkości".

W liście otwartym Amnesty International podkreśla konieczność przestrzegania postanowień Porozumień z Escazú, które są pierwszym paktem regionalnym uwzględniającym zalecenia obrońców środowiska naturalnego. Choć zawarty sześć lat temu, dotychczas nie ratyfikowały go Brazylia, Paragwaj i Peru. Organizacja apeluje również o ograniczenie spalania paliw kopalnych, wprowadzenie gruntownym zmian w rolnictwie, które ograniczą negatywny wpływ na bioróżnorodność, a także rozwiązanie problemu deforestacji.

Więcej na temat sytuacji w amazońskich lasach deszczowych pisała Natalia Pacholczyk w artykule: "Ogień w 'płucach świata'. 'Lasy, takie jak Amazonia, nigdy nie powinny płonąć'. Powodem podpalenia".

Więcej o: