Amnesty International wystosowało w poniedziałek (23 września) list otwarty, w którym wezwało prezydentów Argentyny, Brazylii, Boliwii, Kolumbii, Ekwadoru, Paragwaju i Peru do podjęcia "bezprecedensowych działań dla uniknięcia katastrofy klimatycznej". - Świat patrzy i nie może doczekać się ratunku dla dorzecza Amazonki i innych cennych ekosystemów na kontynencie - powiedziała Ana Piquer, dyrektorka organizacji zajmująca się regionem Ameryki Południowej.
W dorzeczu Amazonii od dwóch miesięcy szaleją olbrzymie pożary, które pochłonęły już miliony hektarów lasów. Dane przytaczane przez Agencję Reutera wskazują, że do 11 września w Ameryce Południowej odnotowano 346 112 ognisk pożarów. Tym samym pobity został rekord z 2007 roku, kiedy potwierdzono 345 322 pożary. Jednocześnie na kontynencie występuje ekstremalna susza, która sprawiła, że niektóre stacje pomiarowe na Amazonce zanotowały najniższy poziom wody w historii.
Amnesty International podkreśla, że w sierpniu i wrześniu "doszło do rekordowej liczby pożarów i emisji dwutlenku węgla" oraz przytacza szczegółowe dane. Brazylijskie Obserwatorium Klimatu ocenia, że ogień pochłonął w tym roku około 11 milionów hektarów lasów. Oficjalne dane boliwijskiego rządu mówią o czterech milionach hektarów. W Argentynie od początku roku spłonęło 91 540 hektarów.
We wrześniu pożary sprawiły, że nad 60 procentami terytorium Brazylii unosił się gęsty dym. Według państwowych szacunków w tym samym miesiącu pożary strawiły 318 604 hektary lasów w Paragwaju, 34 800 hektarów w Ekwadorze oraz 19 439 hektarów w Kolumbii. W związku z tym organizacja wezwała liderów państw Ameryki Południowej do podjęcia działań mających na celu uniknięcie katastrofy klimatycznej, "która może mieć nieodwracalne skutki dla całej ludzkości".
W liście otwartym Amnesty International podkreśla konieczność przestrzegania postanowień Porozumień z Escazú, które są pierwszym paktem regionalnym uwzględniającym zalecenia obrońców środowiska naturalnego. Choć zawarty sześć lat temu, dotychczas nie ratyfikowały go Brazylia, Paragwaj i Peru. Organizacja apeluje również o ograniczenie spalania paliw kopalnych, wprowadzenie gruntownym zmian w rolnictwie, które ograniczą negatywny wpływ na bioróżnorodność, a także rozwiązanie problemu deforestacji.
Więcej na temat sytuacji w amazońskich lasach deszczowych pisała Natalia Pacholczyk w artykule: "Ogień w 'płucach świata'. 'Lasy, takie jak Amazonia, nigdy nie powinny płonąć'. Powodem podpalenia".