Ciemna flauta w Europie. Niemcy mają duży problem. Co z Polską?

Ciemna flauta daje się we znaki Europie. Szczególnie mocno odczuły ją Niemcy. Eksperci piszą, że to jeden z największych problemów. W raporcie padają też słowa o Polsce.
Mapa Europy, Niemcy - zdjęcie ilustracyjne
hyotographics / Shutterstock

Ciemna flauta (niem. dunkelflaute - red) to dłuższy okres silnego zachmurzenia przy jednoczesnym braku wiatru. To zjawisko między 4 a 14 listopada 2024 r. przełożyło się  "na znaczący wzrost europejskiej generacji energii elektrycznej z paliw kopalnych" - pisze Polski Instytut Ekonomiczny (PIE). Szczególnie mocno ciemną flautę odczuły Niemcy. 

Zobacz wideo Dominika Taranko tłumaczy, dlaczego odcinamy energię z OZE

Ciemna flauta w Europie. Niemcy mają duży problem

U naszego zachodniego sąsiada paliwa kopalne odpowiadały za 66 proc. wyprodukowanej energii elektrycznej i jest to wzrost o 29 pkt proc. w porównaniu do średniego udziału w 2024r. PIE twierdzi w swojej publikacji, że "ciemna flauta w Europie podważa opieranie miksu energetycznego" tylko na Odnawialnych Źródłach Energii (OZE). "Udział samych niesterowalnych źródeł (wiatr i fotowoltaika) w niemieckim miksie spadł z 43 proc. średniorocznie do zaledwie 15 proc. Jednocześnie gospodarka niemiecka, by zaspokoić swoje potrzeby energetyczne, musiała w tym czasie importować 1,9 TWh energii" - informuje Polski Instytut Ekonomiczny. Import pokrył zatem 12 proc. całego zapotrzebowania Niemiec na energię elektryczną w tym okresie. 

Ciemna flauta dała się we znaki. A co z Polską?

PIE podaje, że w Polsce udział źródeł niesterowalnych wynosił w tym okresie 6,7 proc. produkcji, "w porównaniu do średniej generacji na poziomie 27 proc. w 2024 r.".  Zdaniem ekspertów przełożyło się to jednak na stosunkowo niewielki wzrost importu energii zza granicy w tym czasie - z 2 proc. do 3 proc. zapotrzebowania. Eksperci dodają natomiast, że niższa produkcja z fotowoltaiki i onshoru przełożyła się z kolei na konieczność skorzystania przez Polskie Siecie Elektroenergetyczne z rynku mocy w celu uzupełnienia braków. PIE podkreśla, że w zupełnie innej sytuacji podczas ciemnej flauty była gospodarka francuska. "Ze względu na niski udział źródeł niesterowalnych (13 proc. generacji w ciągu roku) spadek generacji z tych źródeł wyniósł tylko 6 pkt proc." - czytamy. Francja generuje co roku wysokie nadwyżki energii elektrycznej. Od stycznia do połowy listopada 2024 r. eksportowała netto 80 TWh - 21 proc. zapotrzebowania i 17 proc. produkcji energii elektrycznej w tym okresie. Między 4 a 14 listopada także była ona eksporterem. 

Bilansowanie systemy elektroenergetycznego to duże wyzwanie podczas ciemnej flauty

Zdaniem Polskiego Instytutu Ekonomicznego bilansowanie systemu elektroenergetycznego w okresach ciemnej flauty "to jeden z największych problemów wiążących się z wykorzystaniem fotowoltaiki i farm wiatrowych w budowie krajowych miksów energetycznych". Eksperci twierdzą, że stabilizujące system magazyny bateryjne wymagałyby olbrzymich nakładów finansowych, aby zapewniać pracę systemu w takich sytuacjach. "Ciemna flauta wskazuje na znaczenie stabilnej, niskoemisyjnej generacji (elektrownie jądrowe, elektrownie wodne, biogazownie) oraz mocy dyspozycyjnych, które choć w przyszłości mogą używać neutralnych klimatycznie biometanu i zielonego wodoru, dziś zużywają głównie paliwa kopalne" - podsumowują analitycy. 

Więcej o: