Co się stało? "W nocy z 17 na 18 października doszło do poważnego incydentu - odpady z przetwórstwa ryb zostały wyrzucone do lasu i strumienia. Dzięki szybkiej reakcji leśniczego odpady zostały natychmiast zlokalizowane, a Straż Leśna zebrała dowody. Teraz trwa intensywne usuwanie zanieczyszczeń" - przekazała na swoim Facebooku Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Gdańsku. Łącznie uprzątnięto aż 380 kg odpadów.
Nadleśnictwo poniosło straty: Odpady mogły zagrażać glebie oraz żyjącym w okolicy zwierzętom. Zutylizowano je tego samego dnia, przez co ich negatywny wpływ na środowisko okazał się znikomy. Wejherowskie nadleśnictwo poniosło jednak koszty rzędu 1771,20 złotych.
Co grozi sprawcom? Posterunek Straży Leśnej Nadleśnictwa Wejherowo nadal szuka odpowiedzialnych za wyrzucenie rybich odpadów. Zgodnie z Art. 162. Kodeksu wykroczeń, sprawcom może grozić kara grzywny od 500 zł w górę, ograniczenie wolności lub areszt.
Więcej na temat kwestii środowiskowych pisaliśmy także w artykule: "Od nadziei do rozczarowania. Ludzie z całej Polski mówią nam, co zostało z 'lasów społecznych'".
Źródła: Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Gdańsku na Facebooku, o2.pl