Burza wokół programu "Czyste Powietrze". "Naruszenie zaufania obywateli"

- To naruszenie zaufania obywateli do państwa - mówi Miłosz Jakubowski z Frank Bold. Decyzja Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej ws. programu "Czyste Powietrze" wywołała falę krytyki. I co teraz?
Dym z komina, smog - zdjęcie ilustracyjne
Fot. Jakub Włodek / Agencja Wyborcza.pl

W czwartek 28 listopada o godz. 14.00 Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej nagle i bez żadnej zapowiedzi poinformował, że podjął decyzję o zawieszeniu programu "Czyste Powietrze". NFOŚiGW wstrzymał przyjmowanie nowych wniosków na dotacje w ramach największego rządowego programu antysmogowego. Co dalej?

Zobacz wideo Miłosz Jakubowski: Wkrótce więcej polskich miast wprowadzi strefy czystego transportu

Powodem zawieszenia "Czystego Powietrza" były "nadużycia i nieprawidłowości"

"Czyste Powietrze" to pierwszy ogólnopolski program dopłat do wymiany starych pieców oraz docieplenia domów jednorodzinnych. NFOŚiGW informuje, że w poniedziałek 9 grudnia ruszają konsultacje społeczne ws. nowej odsłony programu. Nie zmniejsza to jednak fali krytyki dotyczącej decyzji o zawieszeniu programu. Przypomnijmy, że jednym z głównych argumentów była konieczność reformy programu i jego uszczelnienia. Wiceszef NFOŚiGW Robert Gajda, który ogłaszał informację o zawieszeniu "Czystego Powietrza", mówił m.in. o "nadużyciach i nieprawidłowościach".

- Chcemy położyć kres nadużyciom w programie "Czyste Powietrze". Przeprowadziliśmy wzmożone kontrole, skutki nieprawidłowości to oddawane dotacje wraz z odsetkami lub zmniejszenie dofinansowania. Trzeba skończyć ze 100-procentowym dofinansowaniem na kilka domów, z wielokrotnym zawyżaniem rachunków przez nieuczciwych wykonawców za usługi i materiały, z wymuszaniem pełnomocnictwa, na podstawie którego firmy dostawały zaliczkę na swój rachunek, znikały z rynku, a cała odpowiedzialność spadała na nieświadomego beneficjenta - mówił Robert Gajda.

Ze słów Pauliny Hennig-Kloski wynika, że program miałby być wznowiony "po nowemu" na przełomie marca i kwietnia. Dodała także, iż będzie specjalna ścieżka dla osób, które zaczęły remont domu, a nie zdążyły złożyć wniosku w programie "Czyste Powietrze". O tym jednak nie poinformowano podczas ogłaszania decyzji o zawieszeniu programu, a dopiero kilka dni później. Ministerka zapowiedziała m.in., że do prokuratury trafi zawiadomienie w sprawie nadużyć, których mogły dopuścić się firmy wykonawcze przeprowadzające inwestycje w imieniu wnioskodawców.

"Było wiele miesięcy na dokonanie zmian"

Eksperci jednak podkreślają, że wady programu nie powinny przysłaniać jego plusów i krytykują nagłą decyzję NFOŚiGW. Ich zdaniem było przecież wiele miesięcy, by dokonać w nim zmian. 

Wszyscy zdajemy sobie sprawę, że program 'Czyste Powietrze' miał wady. O tym, że były w nim problemy związane z nadużyciami, z wykorzystywaniem najwyższego progu finansowania przez osoby do tego nieuprawnione, było wiadomo od dawna. O tym, że pojawiały się problemy z nieuczciwymi firmami, które naciągają beneficjentów i oferują usługi niskiej jakości, a jednocześnie windują ceny, też było wiadomo. To wszystko było sygnalizowane, z tego zdawały sobie sprawę wojewódzkie fundusze i NFOŚiGW, natomiast było wiele miesięcy na to, żeby wprowadzić niezbędne zmiany w regulaminie

- komentuje w rozmowie z Next.gazeta.pl Miłosz Jakubowski, radca prawny w fundacji Frank Bold. Jednocześnie krytykuje to, że "zawieszenie programu i zawieszenie przyjmowania wniosków wydarzyło się w sposób nagły, zupełnie niezapowiedziany, co postawiło potencjalnych beneficjentów programu jak i samorządy oraz uczciwych przedsiębiorców - a takich przecież jest większość - w bardzo trudnej sytuacji". - Miałem sygnały od osób, które pracują w gminnych punktach obsługi beneficjenta, o tym, że mieli już w trakcie przygotowania dziesiątki wniosków, nad którymi pracowali. I nagle dowiedzieli się o godzinie 14.00, z konferencji prasowej, że program zostaje wstrzymany i wnioski nie będą przyjmowane - dodaje. Inną sprawą jest także kwestia komunikacji ws. kontynuowania "Czystego Powietrza". - Była mowa o wiośnie, potem o końcu marca, ale gdzieś pojawiły się też głosy, między innymi ze strony pana marszałka Hołowni, że to będzie luty. Niezależnie od tego mamy kilka miesięcy wstrzymania programu "Czyste Powietrze", którego znaczenie dla poprawy jakości powietrza i efektywności energetycznej jest ogromne - podkreśla Miłosz Jakubowski. 

"Naruszenie zaufania obywateli do państwa"

Rozmówca Next.gazeta.pl dodaje, że ważną kwestią w tym przypadku jest możliwy spadek zaufania do tego typu programów, zaufania, które było w kwestii tego programu budowane z mozołem. - Kolejny wątek to naruszenie zaufania obywateli do państwa. Ten program funkcjonował od kilku dobrych lat. Nawet jeżeli były jakieś problemy, przez chwilę brakowało finansowania, wtedy te wnioski faktycznie na przełomie ubiegłego i tego roku nie były rozpatrywane, ale były przyjmowane - mówi radca prawny fundacji Frank Bold. Jego zdaniem nazbierało się wówczas sporo wniosków nierozpatrzonych "i wygląda na to, że do tej pory wojewódzkie fundusze nie były w stanie się z tych problemów wygrzebać", ale, jak podkreśla, "mimo wszystko cały czas ten program funkcjonował i wzbudzał zaufanie". 

Słyszę też w rozmowach z pracownikami gmin, że początkowo ludzie nie ufali, nikt nie wierzył, że pieniądze faktycznie będą tak wypłacane, ludzie bali się podejmować decyzje o bardziej ambitnych inwestycjach w zakresie termomodernizacji. Jednak w momencie, kiedy program funkcjonował już od kilku lat i widzieli u swoich sąsiadów, u członków rodziny, że to faktycznie działa, to zaufanie wzrosło

- mówi Miłosz Jakubowski. I według niego widać to w statystykach: w rekordowych tygodniach liczba składanych wniosków sięgała 7-8 tysięcy, "ponad 5 tys. wniosków było składanych praktycznie co tydzień w całej Polsce". - Sukces tego programu może zostać zaprzepaszczony, bo naruszona zostanie ta zasada zaufania obywateli do państwa i trzeba będzie budować je od nowa - dodał.

- Nie wiemy, na jakich warunkach program wróci, czy np. uda się wprowadzić instytucję operatorów, o której tyle się mówi, a nic się z tym nie dzieje. Były pilotaże, ale potem nic się z tym nie wydarzyło. Czy faktycznie uda się przyspieszyć obsługę beneficjenta i wypłatę środków? Nic nie wiemy - ocenił.

Zdaniem eksperta dobrze, że pojawiła się informacja o konsultacjach społecznych dotyczących programu, "bo do tej pory to zmiany programu odbywały się w dosyć nietransparentny sposób". - Nie było takich konsultacji z interesariuszami, tylko spotkania, które się odbywały z inicjatywy ministerstwa, NFOŚiGW, z podmiotami, które oni akurat sobie wybrali do rozmów. Program "Czyste Powietrze" miał swoje wady, ale miał równocześnie jedną, podstawową zaletę: on działał. Ale potrzeby są ogromne, mamy jeszcze ponad 2 mln domów, gdzie jest potrzebna wymiana źródła ciepła połączona z termomodernizacją - dodał. 

"Mówi się nawet o zwolnieniach"

Miłosz Jakubowski wskazuje na jeszcze jeden ważny skutek decyzji o zawieszeniu programu. - Niemal wszystkie polskie gminy prowadzą punkty obsługi beneficjentów. Część samorządów prowadzi to w ramach urzędu, gdzie obowiązki wykonują pracownicy urzędu gminy i oni teraz na dłuższy czas zostaną bez pracy. Mówi się nawet o zwolnieniach. Są też gminy, a zwłaszcza większe miasta, które zlecały tego typu działania zewnętrznym podmiotom ze względu na ich skalę. To zorganizowane punkty obsługi, które mają swoje lokale, pracowników i oni się z dnia na dzień dowiedzieli, że nie mają pracy - stwierdził rozmówca Next.gazeta.pl. Przypomnijmy, że decyzję w sprawie tymczasowego zawieszenia programu krytykują między innymi Polski Alarm Smogowy i samorządowcy.

Po zmianach w programie "Czyste Powietrze" mają pojawić się operatorzy, którzy będą wspierali beneficjentów w przeprowadzeniu inwestycji od jej planowania po zakończenie. Zaliczka z programu będzie wypłacana na konto osób, które przeprowadzają remont, a nie na rachunek wykonawcy. Od początku funkcjonowania "Czystego Powietrza", czyli od 2018 roku, w programie złożono ponad milion wniosków na łączną kwotę około 37 mld złotych.

Więcej o: