"Czas na remont programu Czyste powietrze. W trosce o naszych beneficjentów" - tak informuje m.in. NFOŚiGW na stronie internetowej. Prezeska instytucji Dorota Zawadzka-Stępniak poinformowała, że nowa odsłona programu ma rozpocząć się wiosną, po przeprowadzeniu reform. Zapewniła też, że wszystkie osoby, które do tej pory złożyły wnioski, otrzymają dofinansowanie.
"28 listopada rozpoczyna się niezbędna przerwa w przyjmowaniu jedynie nowych wniosków" - poinformował w czwartek Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Zapewniono, że program nadal trwa, a w połowie grudnia ma ruszyć nabór wniosków na termomodernizację domów na terenach województw dotkniętych powodzią. "Jednocześnie cały czas są i będą wypłacane dotacje z programu oraz trwa obsługa wszystkich złożonych wniosków" - przekonuje NFOŚiGW . Natomiast wiosną 2025 r. program ma zadebiutować w nowej odsłonie, z nowymi zasadami i źródłem finansowania. Eksperci nie zostawiają suchej nitki na decyzji dotyczącej zawieszenia programu.
- Może w piątki wieczorem straż pożarną wyłączajmy na całe weekendy, bo to przyniesie trochę oszczędności. Albo wojsko postawmy nie na wszystkich granicach? Może prąd racjonujmy? To wszystko będą oszczędności. Czyste powietrze nie jest już jakimś pilotażowym programem, to jest teraz jedna z krytycznych usług państwa. To nie jest jakiś program dotyczący poprawy komfortu życia, tylko program, za pomocą którego ocieplamy budynki, zmniejszamy zapotrzebowanie na importowane paliwa - mówi w rozmowie z Next.gazeta.pl Michał Hetmański, prezes Fundacji Instrat, ekspert w zakresie polityki energetyczno-klimatycznej. Przypomina on, że nadal mamy rozchwianą sytuację na rynkach międzynarodowych i bez programu Czyste powietrze "będziemy bardziej zależni i w przypadku ewentualnych kryzysów nasze gospodarstwa domowe zapłacą nie kilkadziesiąt czy kilkaset złotych miesięcznie, a kilka tysięcy złotych za ogrzewanie - tak jak w kryzysie 2022 roku".
Z kolei Piotr Siregiej, rzecznik prasowy Polskiego Alarmu Smogowego (PAS), mówi nam, że zawieszenie programu "to jest bardzo duży błąd po stronie zarówno Ministerstwa Klimatu i Środowiska, Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, ale również tego rządu". Podkreśla, że rząd zapowiedział wzmożenie walki ze smogiem i przyspieszenie prac nad programem Czyste powietrze, ale w jego opinii "nie przyspiesza się prac nad programem, jeśli się go zawiesza". Rzecznik wskazuje także, iż program został zawieszony "bez podania terminu zakończenia tego zawieszenia".
W związku z tym nie wiemy, co będzie dalej. Z konferencji NFOŚiGW można odnieść wrażenie, że sam Fundusz nie wie, kiedy ten program zostanie odwieszony. Hasłem jest 'do wiosny'. Kto zdefiniuje wiosnę? Nie wiem. Jest to bardzo niekompetentna decyzja urzędowa. Co więcej, jest to decyzja, którą można by nazwać arogancką
- komentuje Piotr Siergiej. Jego zdaniem "zawieszenie programu (...) o godzinie 14.00 28 listopada, bez żadnego okresu przygotowawczego, pozostawia tysiące, jeśli nie dziesiątki tysięcy beneficjentów na lodzie". Dopiero w piątek ministerka klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska stwierdziła w Polskim Radiu, że "przerwa w realizacji wniosków złożonych w programie Czyste powietrze może potrwać do końca marca".
Rzecznik dodaje, że do Polskiego Alarmu Smogowego dzwonią już ekodoradcy, gminy, ale także beneficjenci i potencjalni beneficjenci, "którzy w oczekiwaniu na refundację dokonali inwestycji, ocieplili dom, wymienili kocioł, mają zebrane faktury z datą wrześniową" z pytaniami, co dalej? - Mają 6 miesięcy na złożenie tych faktur do NFOŚiGW, żeby móc uzyskać refundację. No i teraz co z tymi ludźmi? Oni już w tej chwili, jeśli nie zdążyli złożyć przed 28 listopada swojego wniosku, to już nie mogą go złożyć. I co z obietnicą, że ta refundacja zostanie im przyznana? Przypomnę, że ponad 5 tys. wniosków tygodniowo spływało do programu, zatem policzmy sobie, ile tych wniosków może jeszcze czekać - podkreśla Piotr Siergiej w rozmowie z Next.gazeta.pl.
Niektórzy brali kredyty na inwestycje w oczekiwaniu na refundację. To jest naprawdę bardzo nieodpowiedzialne. Nie można zatrzymywać programu operującego miliardami złotych w środku konferencji prasowej
- dodaje rzecznik PAS.
W podobnym tonie wypowiada się na platformie X Andrzej Guła, prezes Stowarzyszenia Krakowski Alarm Smogowy. "Docierają do nas sygnały od wielu osób, które składały wniosek i którym wyłączając dziś generator wniosków, NFOŚiGW uniemożliwił pozyskanie dotacji z "#CzystePowietrze". Ci ludzie nieraz tygodniami gromadzili konieczną dokumentację, a teraz zostają na lodzie. Czy tak chcecie budować zaufanie do instytucji państwa? Jeśli to się nie zmieni, to pewnie będą liczne pozwy od obywateli" - napisał aktywista.
Dodajmy, że Śląski Związku Gmin i Powiatów zwrócił się już do premiera Donalda Tuska o niewstrzymywanie naborów w programie Czyste powietrze. Związek zrzesza 160 jednostek samorządu terytorialnego. Samorządowcy w piśmie do szefa rządu wyrażają "stanowczy sprzeciw" wobec decyzji o zawieszeniu Czystego powietrza. Przekonują m.in., że program "jest fundamentem działań na rzecz czystego powietrza w samorządach i stanowi dla mieszkańców jedyną szansę na obniżenie rachunków za ogrzewanie w dobie wysokich cen energii".
Jednym z argumentów za reformą programu i jego zawieszeniem wysuwanych przez NFOŚiGW są "nadużycia i nieprawidłowości". - Chcemy położyć kres nadużyciom w programie Czyste powietrze. Przeprowadziliśmy wzmożone kontrole, skutki nieprawidłowości to oddawane dotacje wraz z odsetkami lub zmniejszenie dofinansowania. Trzeba skończyć ze 100-procentowym dofinansowaniem na kilka domów, z wielokrotnym zawyżaniem rachunków przez nieuczciwych wykonawców za usługi i materiały, z wymuszaniem pełnomocnictwa, na podstawie którego firmy dostawały zaliczkę na swój rachunek, znikały z rynku, a cała odpowiedzialność spadała na nieświadomego beneficjenta - argumentuje zastępca prezesa NFOŚiGW Robert Gajda. - Odziedziczyliśmy ten program w skrajnie nieodpowiedzialnym stanie - jest nieszczelny, co rodzi duże ryzyko wyłudzeń - powiedziała z kolei już w piątek w Polskim Radiu ministerka klimatu i środowiska i dodała: - Chcemy na kwartał wstrzymać przyjmowanie wniosków i zająć się w tym czasie programem Czyste powietrze dla powodzian.
- Pan Gajda, jako wiceprezes jednej z największych teraz instytucji finansowych w Polsce, podejmuje decyzję o zawieszeniu programu w oparciu o brak wiedzy na temat tego, co się naprawdę dzieje w programie. NFOŚiGW stracił dzisiaj kontrolę i narzędzia do oceny sytuacji. Nie ma statystyk, na podstawie których mógłby powiedzieć, czy liczba defraudacji wzrosła czy spadła, na jakim jest poziomie
- komentuje dla Next.gazeta.pl Michał Hetmański z Fundacji Instrat. W jego opinii "utracono kontrolę nad tym, doprowadzając do rozczłonkowania systemów informatycznych do monitoringu". - Kiedyś były takie statystyki cotygodniowe o programie Czyste powietrze, NFOŚiGW nie jest już w stanie takich wygenerować. Dlaczego? Bo się po prostu wyzbył kontroli nad tym. Nawet nie to, że celowo komuś oddał narzędzia, on je celowo stracił przez takie zarządzanie - dodaje.
- Wyłączanie tego programu, podważanie zaufania, strasznie chaotyczna decyzja i komunikacja w tym kierunku, świadczy o rażącej niekompetencji. Praktycznie co tydzień słyszymy inną wersję zdarzeń ze strony wiceprezesa NFOŚiGW Roberta Gajdy, który odpowiada za Czyste powietrze i systemy IT w NFOŚiGW - podsumowuje ekspert. Wiceprezes Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej podaje w swojej notce biograficznej w portalu Linkedin, że w latach 2000 - 2019 r. zajmował się hurtowym handlem kosmetykami, od 2019 r. do 2024 r. pracował jako prezes Miejskiego Zakładu Wodociągów i Kanalizacji w Kole, a na obecne stanowisko trafił w lutym tego roku.
Polski Alarm Smogowy oczekuje "natychmiastowego odwieszenia" programu Czyste powietrze. - Te osoby, które mogą aplikować, zostały pozostawione same sobie. Nie możne tego w ten sposób robić. Poza tym oczekujemy reform, mówimy o nich od bardzo dawna. W czwartek usłyszeliśmy o wdrożeniu pewnych reform, i bardzo dobrze. Ten program miał swoje niedoróbki, ale to nie było na tyle istotne, żeby ten program zawieszać - mówi Piotr Siergiej.
- Skoro urząd założył, że muszą zatrzymać wszystko, żeby przeprocedować zaległe wnioski, bo słyszymy o tym, że tych wniosków nieprzetworzonych są dziesiątki tysięcy, to oznacza, że NFOŚiGW nie zrobił swojej pracy, którą miał wykonać przez ostatnie 12 miesięcy. To dla mnie przykład urzędniczej niekompetencji - podsumowuje rzecznik PAS.
Przypomnijmy, że Czyste powietrze to program dotacji do wymiany tak zwanych kopciuchów, czyli nieekologicznych kotłów na węgiel i drewno oraz przeprowadzenia termomodernizacji domów jednorodzinnych. NFOŚiGW podaje, że po tym, jak zawieszony program ruszy po reformie, to jego kluczowe, nowe reguły obejmą:
"W systemie pojawią się operatorzy, którymi będą także gminy wspierające gospodarstwa domowe w przeprowadzeniu inwestycji od jej planowania po rozliczenie. To pomoże uniknąć zagrożeń związanych z naciągaczami i poprawi efektywność termomodernizacji" - czytamy.