Bruksela idzie na rękę producentom samochodów. Jest plan na auta spalinowe

Komisja Europejska zgodziła się na pewne zmiany w kwestii wymogów emisji CO2. Przewodnicząca Ursula von der Leyen przypomniała, jednak, że "cele pozostają te same".
Samochód elektryczny
Fot. Patryk Ogorzałek / Agencja Wyborcza.pl

Co z samochodami spalinowymi? Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen zapowiedziała w poniedziałek 3 marca, że koncerny motoryzacyjne będą miały więcej czasu na przystosowanie się do wymogów emisji CO2. Firmy dostaną 3 lata (zamiast jednego roku), a ocena zgodności z normami ma być oparta na średnich emisjach producenta w okresie 2025-2027 (a nie tylko za 2025 r.) - pisze Agencja Reutera. Zmiany będą wymagały akceptacji Parlamentu Europejskiego oraz państw członkowskich. - Cele pozostają te same. Koncerny muszą je osiągnąć - podkreślała szefowa KE.

UE nie rezygnuje z celu: W tym roku Unia Europejska znacznie obniżyła limit emisji CO2 (do poziomu 93,6 g/km), co oznacza, że co najmniej jedna piąta sprzedaży dla większości koncernów motoryzacyjnych musi stanowić pojazdy elektryczne. W przeciwnym wypadku będą nakładane kary w wysokości 95 euro za każdy gram CO2 powyżej normy. Ostatecznym celem UE jest zerowa emisja CO2 w 2035 r.

Zobacz wideo Krzysztof Bolesta: Dyrektywa ETS2 wymaga wprowadzenia lepszych mechanizmów osłonowych

Zeroemisyjność i konkurencyjność: Pod koniec lutego Komisja Europejska zaprezentowała pakiet Clean Industrial Deal, który ma przyspieszyć dekarbonizację, zapewnić konkurencyjność europejskich firm oraz stworzyć odpowiednie warunki dla przemysłu do inwestowania i produkcji w UE. Celem jest m.in. obniżenie cen energii i zwiększenie popytu na czyste produkty. W krótkim okresie Clean Industrial Deal ma zmobilizować ponad 100 mld euro na wsparcie czystej produkcji.

Czytaj również: "Unia chce deregulować i obniżać rachunki za prąd. W nowym planie co najmniej jedna pułapka".

Źródło:Agencja Reutera

Więcej o: