Stowarzyszenie Pracownia na rzecz Wszystkich Istot alarmuje, że resort ochrony klimatu i środowiska wyraził zgodę "na zniszczenie 2,77 ha lasów Karkonoskiego Parku Narodowego pod inwestycję narciarską". Ten plan mają popierać także władze KPN. Zdaniem przyrodników nie zbadano wpływu planowanej inwestycji na przyrodę m.in. "obszaru Natura 2000 Karkonosze i cennego siedliska górskich borów świerkowych".
- To nie do pomyślenia, że instytucje powołane do stania na straży ochrony przyrody lekką ręką zgadzają się na oddanie pod inwestycję narciarską parku narodowego - komentuje Radosław Ślusarczyk z Pracowni na rzecz Wszystkich Istot. Jego zdaniem "w dobie globalnego ocieplenia i biedy śnieżnej takie projekty świadczą nie tylko o niegospodarności, ale również o lekceważeniu bezpieczeństwa publicznego". Przyrodnicy podkreślają, że na żadnym etapie inwestycji "nie oceniono zgodności zamierzenia z Planem Ochrony Karkonoskiego Parku Narodowego".
Tymczasem zdaniem Ministerstwa Klimatu i Środowiska planowana inwestycja "nie spowoduje istotnych start dla leśnictwa", nie będzie istotnie ingerować w zasoby przyrodnicze oraz nie będzie znacząco negatywnie oddziaływać na obszar Natura 2000 Karkonosze. Zdaniem resortu dotyczy to terenów, które od wielu lat podlegają presji narciarskiej i stanowią część istniejącego, zorganizowanego kompleksu narciarskiego. W lutym 2025 r. ministerstwo wyraziło zgodę na zmianę przeznaczenia 2,77 ha gruntów leśnych w KPN na cele nieleśne, związane z przeznaczeniem na tereny sportu i rekreacji - trasy i wyciągi narciarskie wraz z obiektami i urządzeniami towarzyszącymi. A to wszystko w ramach opracowania zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego "w obszarze kolei linowej i tras narciarskich KOPA w Karpaczu".
Z kolei przyrodnicy alarmują, że teren, który ma zostać odlesiony, zlokalizowany jest "w strefie ochrony czynnej, czyli strefie bliskiej naturze i stanowi siedlisko przyrodnicze 9140 Górskie bory świerkowe". Zdaniem aktywistów "wskutek realizacji planów, zniszczone ma zostać 1,72 ha tego siedliska". Łącznie na terenie objętym projektem zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego w okresie lęgowym stwierdzono występowanie 45 gatunków ptaków, w tym 38 gatunków lęgowych. "Spośród nich 17 gatunków stanowi przedmiot ochrony obszaru. Należą do nich: sóweczka, włochatka i dzięcioł czarny" - czytamy w komunikacie. - Nie ma naszej zgody na lokowanie w sercach obszarów chronionych, objętych najwyższym reżimem ochronnym, narciarskich lunaprków - mówi Radosław Ślusarczyk.
Zobacz także: Burzliwa dyskusja na Dolnym Śląsku. Więcej w tekście pt. "'Nie będzie można zbierać grzybów i jeździć na rowerze'. Oburzenie na Dolnym Śląsku".
Źródło: Pracownia na rzecz Wszystkich Istot