Tak zwani zimni ogrodnicy w weekend nie odpuścili Polsce. W sobotę 17 maja Polska była jednym z najzimniejszych krajów w Europie. Cieplej było w Wielkiej Brytanii, a nawet na Islandii, zauważa fanpage Czecho Meteo Pogoda. Na załączonej w poście mapie pogodowej wyraźnie widać zimny pas ciągnący się od Rumunii, przez Polskę i do Skandynawii. Ale nawet na nim Polska się wyróżnia, lokalnie temperatura wynosiła ledwie 7-8 stopni Celsjusza i z wyjątkiem dalekiej północy, nigdzie w Europie nie było równie zimno.
Równie zimno było w niedzielę. Anomalia temperatury w Polsce była ujemna i jak widać na kolejnej grafice, którą zamieścił Marcin Popkiewicz, fizyk i popularyzator nauki o klimacie, odstępstwa na minus od wieloletniej średniej temperatury w naszym kraju były zdecydowanie największe. Popkiewicz jednocześnie zamieścił wykres ze średnia globalną temperaturą całego globu, z którego wynika, że idziemy na rekordowo ciepły rok.
"Pierwsza połowa maja jest o około 2 stopni poniżej normy termicznej ale są obszary kraju gdzie temperatury są poniżej normy nawet o 5 stopni. Ostatni tak zimny maj był w 2020 roku? Pamiętacie? A jeszcze wcześniej aż w 1991 i 1987 roku" - pisało IMGW w piątek przed weekendem, 16 maja.
Przypomnę, że Polska to 0,06 proc. powierzchni planety i wyciąganie wniosków na temat globalnych trendów po spojrzeniu na termometr za oknem może nie być do końca miarodajne
- tłumaczy jednak Marcin Popkiewicz.
W Europie dochodzi do spływu chłodu z północy w kierunku południowym. A to efekt oddziaływania na siebie niżu i wyżu, w związku z czym przyczyn chłodnego maja należy szukać w górnych warstwach atmosfery na wysokości ok. 9 km. "Tam znajduje się prąd strumieniowy (jet stream), który trzyma w ryzach chłodne powietrze znad bieguna północnego. W maju nastąpiło zejście części jet streama, tzw. dolna fala, które sprowadziło do Europy chłód z okolic bieguna. Na to wszystko nałożyła się sytuacja synoptyczna w Europie, gdzie mamy do czynienia z wyżem znad Atlantyku i Wysp Brytyjskich oraz układami niskiego ciśnienia znad wschodniej Europy" - tłumaczył na naszych łamach Szymon Walczakiewicz z Polskich Łowców Burz.
Czytaj też: Fundamentalna zmiana w chińskiej energetyce. Po raz pierwszy nastąpił taki spadek emisji
Źródła: Next.Gazeta.pl, IMGW