21 czerwca miły wypoczynek nad jeziorem w bawarskim powiecie Weißenburg-Gunzenhausen zamienił się dla kilku osób w koszmar. Pływaków wziął sobie na cel dwumetrowy sum o wadze ponad 90 kilogramów. Ryba wielokrotnie podpływała do miejsca, gdzie kąpali się ludzie i zdążyła zranić pięcioro z nich, zanim została zastrzelona przez policję. Poszkodowanych opatrzyli ratownicy Czerwonego Krzyża.
W tym czasie w pobliżu jeziora odbywał się festiwal muzyczny. Po kolejnym ataku funkcjonariuszy na miejsce wezwali ratownicy wodni. Policjanci zamknęli kąpielisko, zdecydowano jednak o uśmierceniu agresywnego stworzenia, które zostało zastrzelone ze służbowego pistoletu jednego z mundurowych. Następnie wezwano dwóch wędkarzy, którzy wyciągnęli martwą rybę, co pozwoliło na powtórne otwarcie kąpieliska.
Sumy to największe europejskie ryby słodkowodne. Większe są jedynie Bieługi, które jednak tylko część życia spędzają w wodach słodkich. Największe okazy sumów mogą osiągać ponad 2,5 metra długości i 130 kg wagi. Charakteryzuje je dobry słuch i węch, dzięki czemu sprawnie polują na mniejsze ryby, ale też inne zwierzęta, w tym ptaki. Choć nie są w stanie połknąć człowieka, to ataki się zdarzają, a ostre zęby mogą poważnie zranić niefortunnego pływaka.
W Mönchengladbach (Nadrenia Północna-Westfalia) sławę zdobyła ryba określona przez miejscowych jako "Kuno, zabójczy sum". Twierdzono, że połknęła młodego jamnika szorstkowłosego. Martwego suma znaleziono w tym miejscu w 2003 roku i uznano, że to właśnie Kuno. Wypchana ryba trafiła do muzeum. Co jakiś czas słyszy się o atakach tego gatunku na ludzi. Jednak nie są one częste, a zdarza się również, że odpowiedzialne za pogryzienie jest inne zwierzę.
W Polsce występuje jeden gatunek - sum pospolity, zwany też europejskim (Silurus glanis). Jego populacje można znaleźć w zlewiskach Morza Bałtyckiego. Szczególnie często występuje w rzekach czy zbiornikach zaporowych, rzadziej w jeziorach. Z reguły ma ciemna kolorystykę, ale zdarzają się również ryby z brązowym, niebieskim czy zielonym odcieniem. Największy sum złowiony w Polsce, w Jeziorze Rybnickim ważył 105,5 kg i mierzył 259 cm (o centymetr dłuższy i rekordowy pod tym względem był inny osobnik złapany w tym samym jeziorze).
Czytaj też: Śnięte ryby w Odrze. Odkryto w niej groźnego wirusa. Apel do mieszkańców. Tym razem to nie złota alga
Źródła: RTL, DW