Portugalia. Włochy, Chorwacja, Hiszpania, Francja, Austria, Belgia, Bośnia i Hercegowina, Węgry, Serbia, Słowenia oraz Szwajcaria - w tych krajach obowiązują ostrzeżenia przed upałami. W zeszłym tygodniu w Europie temperatura osiągała naprawdę wysokie poziomy - w tym nie będzie inaczej. W hiszpańskim miasteczku El Granado zanotowano już nowy rekord ciepła - 46 st. C. W Macedonii Północnej temperatura osiągnęła 42 st. C. Także na zachodnich Bałkanach temperatura osiągała powyżej 40 st. C.
We Francji trwająca od kilku dni fala upałów ogarnęła już niemal cały kraj. W rekordowej liczbie departamentów ogłoszono podwyższony alert pogodowy z powodu ekstremalnych poziomów temperatury. Synoptycy przewidują, że najbliższa środa może być trzecim najcieplejszym dniem w historii pomiarów we Francji. Utrzymująca się od ponad tygodnia wysoka temperatura przekroczy dziś w niemal całej Francji 30 st. C., a na południu zbliży się do 40 st. C.
W wielu miastach podejmowane są nadzwyczajne środki, by chronić mieszkańców przed upałami, m.in. zamknięte zostaną szkoły. W Paryżu, aby ograniczyć wzrost zanieczyszczenia powietrza, który zwykle towarzyszy upałom, zmniejszono dozwoloną prędkość na obwodnicy o 20 kilometrów na godzinę oraz ograniczono ruch ciężkich pojazdów. W Orleanie wprowadzono darmowy wstęp do klimatyzowanych muzeów, w Marsylii bez opłat można korzystać z miejskich basenów, a w Tuluzie przedłużono godziny otwarcia parków miejskich do późnych godzin wieczornych.
W wielu regionach północnych i środkowych Włoch temperatura wynosi 40 st. C. Ministerstwo zdrowia ogłosiło tam najwyższy stan zagrożenia upałem w ponad 20 miastach m.in. w Mediolanie, Turynie, Bolonii, Florencji, Rzymie i na całej Sardynii. Czerwony alert oznacza, że upał stanowi poważne zagrożenie dla zdrowia wszystkich mieszkańców. W wielu miejscach Włoch temperatura może przekroczyć 40 stopni, czyli osiem stopni więcej niż średnia na przełomie czerwca i lipca. Trzeba się liczyć z poważnym zagrożeniem pożarowym. Zdaniem synoptyków antycyklon afrykański Pluto zacznie powoli ustępować w najbliższą sobotę, ale temperatura powróci do średniej dopiero w przyszłym tygodniu, przy czym szczególnie na północy należy się spodziewać gwałtownych burz i gradobicia.
W Grecji, gdzie temperatura również przekracza 40 st.C., utrzymuje się wysoki stan zagrożenia pożarowego. W okolicach Aten wybuchł duży pożar w rejonie świątyni Posejdona, zmuszając do ewakuacji mieszkańców i turystów. W akcji gaśniczej uczestniczyło ponad 130 strażaków i kilkanaście samolotów i śmigłowców. Z kolei w Portugalii dwie trzecie kraju objęto najwyższym stopniem alertu pożarowego i pogodowego, a w Lizbonie termometry pokazały 42 st.C.
Jeszcze gorsza sytuacja panuje w Turcji. Aż w pięciu prowincjach tego kraju wybuchły pożary. W niedzielę w całym kraju szalało 77 pożarów, z czego 53 w lasach. Najgorsza sytuacja jest w Izmirze, przez co zamknięte zostało tamtejsze lotnisko. Część mieszkańców tego regionu została ewakuowana. Pożary występują także w regionie Antalya - to popularny wśród Polaków turystyczny kurort. Sytuację w kraju pogarszają wysokie temperatury oraz silne wiatry - wiejące nawet 40-50 km/h.
Eksperci podkreślają, że fale upałów w regionie Morza Śródziemnego stają się coraz częstsze i bardziej intensywne, co wiążą z postępującą zmianą klimatu. Zjawisko tzw. miejskiej wyspy ciepła dodatkowo potęguje wysokie poziomy temperatury w dużych aglomeracjach. Z badań opublikowanych w "The Lancet Public Health" wynika, że przy obecnej polityce klimatycznej liczba zgonów związanych z upałami może wzrosnąć nawet czterokrotnie do połowy stulecia.
Przeczytaj też: "Nowy cypel wyłonił się z Bałtyku. Jest tak duży, że dostał kod pocztowy".
Źródła: IAR, BBC, "The Independent", Reuters