Siedle chcą przeprowadzić wycinkę drzew. Mieszkańcy protestują. Mówi o komforcie i ochronie klimatu

Eryk Kielak
Mieszkańcy Siedlec walczą o niewycinanie drzew na kilku ulicach. W sieci powstała petycja, którą podpisało już ponad 300 osób. Miasto odpowiada, że propozycje zachowania części drzew zostały przekazane projektantowi. Nie jest jednak pewne, czy wycinki uda się uniknąć.
Wycinka drzew (zdjęcie ilustracyjne)
Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Wyborcza.pl

Ponad 300 mieszkańców Siedlec podpisało się pod petycją, by nie ścinać klonu rosnącego przy ul. Partyzantów. Miasto chce w tym miejscu poprowadzić chodnik i ścieżkę rowerową. "Zachowanie istniejącego drzewa jest możliwe i zasadne z punktu widzenia ekologii, ochrony klimatu oraz komfortu życia mieszkańców. Drzewo pełni ważne funkcje środowiskowe i społeczne: filtruje powietrze, tłumi hałas, ogranicza efekt miejskiej wyspy ciepła i stanowi istotny element zieleni miejskiej" - czytamy w petycji.

Miasto planuje więcej wycinek

Sprawa początkowo dotyczyła wyłącznie jednego klonu, o którym piszą autorzy petycji. Niedługo później okazało się jednak, że miasto ma w planach większą wycinkę drzew. - W tej chwili niejasna jest sprawa największego klonu, ale okazało się, że zniknąć mają cztery inne drzewa znajdujące się obok. Petycję uruchomiliśmy głównie po to, aby poznać zdanie mieszkańców Siedlec na ten temat. Zebrane podpisy planujemy dołączyć do wniosku o zmianę projektu inwestycji i wniosek ten złożyć w urzędzie - mówi w rozmowie z lokalnymi mediami jedna z zaangażowanych w sprawę mieszkanek.

Zobacz wideo Sadzenie drzew w miastach się opłaca

Wiceprezydent Siedlec Maciej Nowak w rozmowie z "Tygodnikiem Siedleckim" przekazał, że "planowane jest przesadzenie trzech mniejszych drzew, natomiast dwa większe, w tym duży klon, są przeznaczone do wycinki". Przy okazji rozmów o wycince przy ul. Partyzantów wyszło na jaw, że planowana jest także wycinka robinii akacjowych przy ul. Floriańskiej. Ze wszystkich drzew mają ocaleć zaledwie dwa. Maciej Nowak mówił w rozmowie z "Tygodnikiem Suwalskim", że drzewa przy tej ulicy są bardzo trudne do przesadzenia i "mogą nie przyjąć się w nowym miejscu".

Projekt może zostać jeszcze zmieniony

Wycinki drzew w mieście budzą duże emocje, a mieszkańcy maja poczucie, że decyzje te zapadają bez ich wiedzy i zgody. "Zawsze staramy się uwzględniać głosy mieszkańców i podejmować decyzje z poszanowaniem dla zieleni miejskiej. Opinie i postulaty obywateli są dla nas ważnym elementem procesu inwestycyjnego" - zapewnia w przesłanej odpowiedzi dla redakcji next.gazeta.pl Konrad Kacprzak z Urzędu Miasta Siedlce. "Zgłoszone propozycje zachowania części drzew zostały przekazane projektantowi, który analizuje obecnie możliwość ich uwzględnienia w ramach projektu. Jeśli tylko pozwolą na to warunki techniczne i bezpieczeństwo użytkowników drogi, rozważymy takie rozwiązania" - zapowiada. 

Życie Siedlec informowało w zeszłym tygodniu, że miasto już wycofało się z wycinki drzewa, od którego zaczęły się protesty mieszkańców. - Projekt zakłada oddzielenie ścieżki rowerowej od chodnika i przez to ciężko jest się tu zmieścić. Jeśli podejmujemy jakieś decyzje, to badamy na wszelkie sposoby, by było jak najmniej wycinek, ale wszystkiego nie da się ocalić. Spróbujemy jeszcze może coś zmienić, może zostawić ten klon na ścieżce, ale zaraz pojawią się komentarze, że zostawiliśmy drzewo na jej środku - mówił o inwestycji Maciej Nowak.

Konrad Kacprzak z siedleckiego urzędu miasta zapewnił w odpowiedzi przesłanej na pytania next.gazeta.pl, że "obecnie Wydział Dróg dokłada wszelkich starań, aby ograniczyć zakres wycinki do absolutnego minimum, tam gdzie tylko jest to możliwe bez uszczerbku dla bezpieczeństwa i funkcjonalności inwestycji". Podkreślił jednak, że "każda inwestycja drogowa realizowana przez Wydział Dróg Urzędu Miasta Siedlce odbywa się w oparciu o obowiązujące przepisy prawa i przygotowaną dokumentację techniczną". "Projekt został opracowany przez uprawnionego projektanta, który mając na względzie bezpieczeństwo ruchu drogowego oraz potrzeby komunikacyjne, wskazał drzewa kolidujące z inwestycją jako wymagające usunięcia. Na ich wycinkę uzyskano odpowiednie decyzje administracyjne, które często przewidują nasadzenia kompensacyjne. Realizacja inwestycji odbywa się zgodnie z zatwierdzonym projektem i w jego pełnym zakresie" - przekazano nam w odpowiedzi.

Przeczytaj też: "Złe wieści ze Śląska. Wyłączą jeden z kluczowych pieców dla polskiego przemysłu".

Źródła: Petycja Online, SpinSiedlce, "Tygodnik Siedlecki", Życie Siedleckie 

Eryk Kielak
Więcej o: