W Galicji i niektórych innych regionach Hiszpanii ostatnie dni sierpnia przyniosły ulgę od upałów, a tym samym wsparcie w walce z pożarami - pisze "El Pais". Ta ulga była bardzo potrzebna po fatalnym pod tym względem lecie. Hiszpańskie media piszą o "kryzysie pożarów", a dane pokazują "eksplozję" emisji w połowie miesiąca.
W 2025 r. pożary objęły dotychczas ponad milion hektarów na terenie Unii Europejskiej, co stanowi rekord od czasu rozpoczęcia prowadzenia statystyk w 2006 r. - podaje agencja AFP. To obszar wielkości Cypru.
O danych dot. emisji dwutlenku węgla informuje europejski program Copernicus, który m.in. prowadzi monitoring Ziemi przy pomocy satelitów.
Jak opisuje agencja, do 14 sierpnia dane z monitoringu atmosfery wskazywały na stosunkowo przeciętny poziom emisji jak na tę porę roku, pomimo wielu poważnych aktywnych pożarów. Jednak wtedy wiele dużych pożarów w Hiszpanii i Portugalii wymknęło się spod kontroli.
W ciągu zaledwie jednego tygodnia emisje w Hiszpanii wzrosły dramatycznie, osiągając najwyższy roczny poziom emisji z pożarów od 2003 roku, czyli tak daleko, jak sięga historia tych pomiarów. Zjawisko było "bezprecedensowe", podkreśla europejska agencja.
Na wykresie pokazującym skumulowane emisje z pożarów w Hiszpanii przez ostatnie 20 lat widać, że w sierpniu tego roku doszło do "eksplozji" - suma emisji poszła praktycznie pionowo w górę w ciągu kilku dni.
Do pożarów doszło w regionach Kastylii i León, Galicji i Asturii oraz w Estremadurze, a także w sąsiedniej Portugalii. Przyczyniły się do nich upał i susza, utrzymujące się od czerwca. Choć pożary często wybuchają przez - umyślną lub przypadkową - działalność człowieka, to właśnie taka pogoda sprawia, że mogą osiągać duże rozmiary, stają się trudne lub niemożliwe do opanowania. Do "pożarowej" pogody przyczynia się zaś zmiana klimatu, która oznacza wzrost temperatury i zmiany typowego schematu opadów.
Ponadto do pożarów w Hiszpanii przyczynia się nadmiar wyschniętej, palnej roślinności na porzuconych działkach oraz niewystarczające działania władz, opisuje Politico.
W tym roku w obu krajach zginęło sześciu strażaków walczących z ogniem. Kilka tysięcy osób musiało zostać ewakuowanych ze swoich domów, gdy ogień niebezpiecznie zbliżył się do miejscowości.
Z powodu pożaru konieczne było zamknięcie linii kolejowej między Madrytem a Galicją na północnym zachodzie kraju, a także kilkudziesięciu dróg.
Dym z pożarów na Półwyspie Iberyjskim dotarł do Francji, Wielkiej Brytanii i Skandynawii. Nad Europą znajdował się w tym czasie także dym z kanadyjskich pożarów, który przedostał się przez Atlantyk.
Nie tylko Półwysep Iberyjski był objęty pożarami w czasie tegorocznego lata na półkuli północnej.
We Francji po długiej fali upałów bardzo duże pożary wybuchły na południu kraju. W departamencie Aude spłonęło 17 000 hektarów. Jeden z pożarów, do którego tam doszło, był najgorszym w regionie śródziemnomorskim Francji od 50 lat.
Duże pożary pojawiły się w Albanii, Grecji oraz na Cyprze, który już czwarty rok mierzy się z ostrą suszą.
Zła była też sytuacja w wielu regionach Ameryki Północnej. W Kanadzie największe pożary nadal występują w prowincjach Saskatchewan i Manitoba. Emisje spowodowane przez pożary lasów są już drugie co do wielkości, ustępując jedynie katastrofalnemu sezonowi 2023 roku.
To kolejne lato na półkuli północnej, które przynosi potężne zagrożenie pożarami, a w niektórych krajach - rekordowe pożary. Wśród najbardziej zagrożonych miejsc są kraje basenu Morza Śródziemnego, a także części Ameryki Północnej.