Szczurokalipsa w miastach. Co stoi za drastycznym wzrostem liczby tych zwierząt? Zaskakujące powody

Na całym świecie odnotowywany jest wzrost liczby szczurów w miastach. W niektórych nawet o kilkaset procent. Co za tym stoi? Jeden z powodów jest zaskakujący.
Szczur (zdjęcie ilustracyjne)
Fot. Kornelia Głowacka-Wolf/ Agencja Wyborcza.pl

Brytyjski problem ze szczurami

W całej Wielkiej Brytanii odnotowywany jest wzrost interwencji deratyzacyjnych. Wzrosty sięgają nawet 20 proc. W ciągu ostatnich lat ponad połowa firm zrzeszonych w Brytyjskim Stowarzyszeniu Zwalczania Szkodników (BPCA) zauważyła u siebie w ciągu ostatnich 5 lat wzrosty liczby zgłoszeń dotyczących szczurów. Od 2023 roku do połowy bieżącego do brytyjskich rad miejskich zgłoszono ponad pół miliona przypadków inwazji tych zwierząt. Całkowitą liczbę szczurów w Wielkiej Brytanii ciężko jednak dokładnie określić, a szacunki wahają się od 10 do 120 milionów osobników. 

Kilkaset procent szczurów więcej

Problem dotyczy jednak nie tylko Wielkiej Brytanii. Z podobnymi wyzwaniami mierzą się mieszkańcy kilku północnoamerykańskich miast, m.in. Waszyngtonu, San Francisco, Nowego Jorku i Toronto. Problem mają też mieszkańcy Amsterdamu. W badaniu opublikowanym w tym roku w Science Advances wykazano, że w ciągu ostatnich 7-17 lat w 11 z 16 obserwowanych miast odnotowano znaczący wzrost aktywności szczurów. W Waszyngtonie o prawie 400 proc., w San Francisco o 300 proc., w Toronto o 180 proc., a w Nowym Jorku 160 proc. Spadki zanotowano tylko w trzech miastach, w tym w Tokio i Nowym Orleanie.

Zobacz wideo Szczury grasują we Wrocławiu. Biegają nawet po dworcu głównym

Czemu populacja szczurów rośnie?

Szczury same w sobie nie są brudne, ale w związku z tym, że żerują w kanałach ściekowych i śmietnikach, mogą przenosić na ludzi poważne choroby, m.in. przez mocz i wdychanie oparów z odchodów. Szczury mogą również przedostawać się do produktów rolnych i zanieczyszczać żywność. Za wzrostem liczby szczurów w miastach mogą stać różne przyczyny. Niall Gallagher, kierownik techniczny w BPCA, twierdzi, że przyczyniają się do tego rosnące zapotrzebowanie na fast foody, fakt, że niektóre rady miejskie rzadziej wywożą śmieci, a także prace drogowe i budowlane zakłócające sieć kanalizacyjną. Istnieją też badania, które jako przyczynę wskazują wzrost globalnej temperatury. W badaniu z Science Advances wykazano, że większy wzrost zaobserwowano w miastach, gdzie nastąpił większy wzrost temperatury. 

Czytaj też: Od kwietnia obowiązkowa deratyzacja w Poznaniu. Miasto apeluje do mieszkańców

Źródła: BBC

Więcej o: