Właściciele domów powinni być gotowi na ewentualne kontrole Straży Miejskiej. Podobne akcje mają miejsce od 2024 roku. Strażnicy sprawdzają, czy właściciel posiada wpis do Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków. Zgodnie z nowymi uprawnieniami funkcjonariusze mogą skontrolować zarówno właścicieli, jak i zarządców budynków. Oprócz wpisu do rejestru CEEB sprawdzeniu podlega też źródło ogrzewania i klasa zainstalowanego pieca.
Brak wpisu lub podanie nieprawdziwych danych może oznaczać grzywnę. Niedopełnienie obowiązku to kara od 500 do nawet 5 tys. zł. Wiele osób już musiało ponieść konsekwencje finansowe. W Poznaniu zaledwie w pierwszym miesiącu po wprowadzeniu nowych przepisów (styczeń 2024 r.) przeprowadzono około 450 kontroli. Duża akcja, obejmująca wszystkie lokale w mieście jest też planowana w Lublinie. Około 6 tys. punktów adresowych w mieście wciąż nie zgłosiło się do CEEB. - W 2024 r. lubelska straż miejska przeprowadziła 1961 kontroli, stwierdzono 639 wykroczeń, udzielono 572 pouczeń, wystawiono 67 mandatów karnych na kwotę 14,1 tys. zł - przekazał portal Jawny Lublin.
Centralna Ewidencja Emisyjności Budynków jest rejestrem danych o źródłach ciepła i paliwach do ogrzewania obiektów mieszkalnych oraz niemieszkalnych. Właściciel lub zarządca nieruchomości ma obowiązek zgłoszenia budynku do CEEB, jeśli źródło ciepła ma moc nominalną nie większą niż 1 MW. Dla nowych budynków czas na zgłoszenie nieruchomości do rejestru to 14 dni. Starsze obiekty miały czas na rejestrację do połowy 2022 roku.
Wpis do CEEB jest bezpłatny i można go zrealizować w urzędzie miasta lub gminy, a także listownie czy przez internet. Konieczne jest podanie odpowiednich danych takich jak:
Trzeba też podać dane osobowe właściciela lub zarządcy nieruchomości. Warto pamiętać, że deklarację składa się nie tylko w momencie uruchomienia nowego źródła ciepła, ale także przy jego zmianie.
Czytaj też: Polacy muszą pozbyć się tych pieców. Jest termin. Kary będą sięgać 5 tys. zł
Źródła:Interia, Infor