Jak donosi Politico Komisja Europejska może zmienić swoje podejście do sposobów uzyskiwania recyklingowanego plastiku w butelkach PET na mniej rygorystyczne. 23 grudnia opublikowano aktualne wytyczne dotyczące gospodarki o obiegu zamkniętym, i odzysku tworzyw. Przepisy mają stworzyć nowe możliwości dla podmiotów zajmujących się recyklingiem chemicznym tworzyw sztucznych i umożliwić odblokowanie inwestycji w tego rodzaju metody w Europie.
Zamierzeniem Brukseli jest zwiększenie możliwości recyklingowania na terenie UE i szybsze przejście do gospodarki o obiegu zamkniętym. Sektor zmaga się bowiem z ogromnymi problemami, w tym dużymi stratami finansowymi, a w niektórych przypadkach nawet bankructwem. Zgodnie z przepisami producenci mają używać 25 procent plastiku z odzysku (rPET) w butelkach, a ilość ta miała wzrosnąć do 30 proc. w 2030 roku. Obecnie dopuszczalne są tylko materiały z recyklingu mechanicznego. W takim przypadku surowiec jest mielony zanim zostanie ponownie użyty. Już w 2023 roku, KE zapowiadała, że zmieni przepisy, żeby dopuścić inne technologie.
W przypadku recyklingu chemicznego plastik jest rozkładany na substancje, które ponownie można wykorzystać do produkcji tworzyw sztucznych. Jednak wiele organizacji ekologicznych twierdzi, że jest to greenwashing, ponieważ technologia nie jest wolna od negatywnego wpływu na środowisko. Propozycja nie zdobyła zresztą poparcia europosłów w 2024 roku, ale KE próbuje ją ponownie przeforsować.
Firmy mogłyby stosować podejście statystyczne biorąc pod uwagę "bilans masy" recyklingowanej na wszystkich liniach produkcyjnych i przypisywać ją nierównomiernie do poszczególnych produktów. Butelka może być więc oznaczona jako zawierająca 30 proc. rPET, choć w rzeczywistości tyle nie zawiera. Do bilansu nie mogą być jednak dodawane odpady przetwarzane w celu produkcji paliw, a jedynie te, z których powstają nowe surowce wtórne.
Komisja zapowiedziała także, że zamierza lepiej monitorować rynek. Ma to uchronić europejskie firmy przetwarzające odpady przed tanim importem zarówno nowych, jak i recyklingowanych tworzyw sztucznych z innych państw. Jak na razie jednak producenci wciąż mogą spełniać unijne wymogi, korzystając z plastiku przetwarzanego poza UE.
Czytaj też: Gdzie wyrzucić stare ścierki? Czy podróż do PSZOK-u jest nieunikniona? Zwykłe szmatki zaskakują