Kości z kurczaka to jedna z resztek kuchennych, które regularnie budzą wątpliwości podczas segregacji. Wiele osób automatycznie kieruje je do bioodpadów, jednak praktyka zakładów komunalnych pokazuje coś innego. Błędna decyzja wpływa nie tylko na porządek w pojemnikach, ale także na skuteczność recyklingu i kompostowania.
Kości po pieczonym kurczaku, z drobiu gotowanego w rosole, kurczaku z rożna lub innych potraw należy wyrzucać do odpadów zmieszanych. Mimo że są pozostałością po posiłku, mają pochodzenie zwierzęce, co w systemie segregacji ma kluczowe znaczenie. Bioodpady trafiają do kompostowni lub biogazowni, gdzie wymagany jest szybki rozkład. Kości rozkładają się wolno, wydzielają intensywny zapach i mogą przyciągać szkodniki, dlatego nie powinny trafiać do pojemnika brązowego.
Czarny pojemnik bywa postrzegany jako najmniej ekologiczny wybór. W tym przypadku jest jedynym prawidłowym miejscem na kości z kurczaka zgodnie z zasadami obowiązującymi w większości polskich gmin. Trafiają tam także inne odpady pochodzenia zwierzęcego, między innymi mięso, ości ryb czy resztki wędlin. Instalacje przetwarzające odpady zmieszane są przystosowane do takiej frakcji i potrafią bezpiecznie ją zagospodarować.
Po przygotowaniu obiadu do brązowego pojemnika można wrzucać obierki warzywne, skórki owoców, fusy po kawie i herbacie bez torebek, pieczywo czy skorupki jaj. Bioodpady to głównie resztki pochodzenia roślinnego, które szybko się rozkładają i nie zaburzają procesu kompostowania. Ważne jest także, aby wrzucać je luzem lub w workach kompostowalnych, nigdy w zwykłych foliowych reklamówkach.
A jak przygotować kości z kurczaka do wyrzucenia w domu? Choć nie podlegają recyklingowi, kości warto odpowiednio zabezpieczyć przed wyrzuceniem, zwłaszcza latem. Najlepiej zawinąć je w zabrudzony papier lub mały woreczek, nienadający się do recyklingu, by ograniczyć zapach i dostęp powietrza. Dzięki temu pojemnik na odpady zmieszane pozostanie czystszy, a ryzyko pojawienia się insektów będzie mniejsze.