Polski Alarm Smogowy (PAS) przeprowadził wśród urzędników gmin wywiady pogłębione na temat programu "Czyste Powietrze". Jego nowa wersja obowiązuje od 31 marca 2025 roku. Niestety ocena wypadła negatywnie. Ankietowani zwrócili uwagę na skomplikowane zasady, nadmiar biurokracji czy trwające miesiącami procedury, a dodatkowo wykluczenie najuboższych oraz istotne kłopoty wizerunkowe. Program jest dużo bardziej skomplikowany niż w poprzedniej wersji, a obywatele tracą do niego zaufanie. W efekcie od 31 marca do końca grudnia 2025 roku złożono niecałe 50 tys. wniosków, gdy w tym samym okresie w roku 2024 było ich aż 205 tys. To ponad czterokrotnie więcej. W tym tempie nie ma szans na realizację rządowego programu wymiany i termomodernizacji 2,5 miliona źródeł ciepła do 2032 roku.
Przedstawiciele gmin wyjaśniają, że pracownicy wojewódzkich funduszy ochrony środowiska często dowolnie interpretują zasady programu i żądają dodatkowych oświadczeń, certyfikatów oraz wyjaśnień, a wypłaty są wstrzymywane zanim dokumenty nie zostaną dostarczone. Negatywnie postrzegane jest uznaniowe zmniejszanie przez fundusze wypłat kolejnych transz dotacji, wbrew zapisom umów już podpisanych. Procedury oceny wniosków o dotację czy rozliczenie dotacji potrafią ciągnąć się bardzo długo. - Opóźnienia nie dotyczą jedynie wypłat. U nas miesiącami czeka się na numer umowy. Ludzie tracą zaufanie do tego systemu już na samym początku drogi - wyjaśnił jeden z respondentów.
W nowej wersji programu konieczne jest przeprowadzenie termomodernizacji, co stanowi duży problem finansowy dla osób najuboższych i często wyklucza je z programu. Koszty wynoszą bowiem niejednokrotnie od kilkudziesięciu do ponad 100 tys. zł. A zwrot poniesionych wydatków może nastąpić dopiero po wielu miesiącach.
Niezbędny jest również audyt energetyczny, który ma ocenić czy dana osoba kwalifikuje się do programu i jaką dotację mogłaby otrzymać. Jego koszt to ok. 1500-2000 zł. Przy czym przeprowadzenie audytu nie gwarantuje jeszcze otrzymania dotacji. - Nowa edycja programu to niestety kompletna porażka. Klienci przychodzą, informujemy ich o konieczności realizacji audytu i jego przeciętnych kosztach i tyle ich widzimy - stwierdził jeden z przedstawicieli gmin.
Mniej majętni beneficjenci mają możliwość skorzystać z prefinansowania, a więc wcześniejszej wypłaty do 35 proc. wartości dotacji przed poniesieniem kosztów. Jednak przez obniżenie prefinansowania (w poprzedniej wersji 50 proc.) oraz znaczne opóźnienia w wypłatach przez wojewódzkie fundusze ochrony środowiska coraz mniej podmiotów chce się podejmować inwestycji w formule z prefinansowaniem. Beneficjenci decydują się więc niejednokrotnie na współpracę z dużymi, ale i droższymi firmami.
- Wnioski płynące z analizy ocen programu "Czyste Powietrze" przez gminy są porażające. Na początku 2024 r. mieliśmy nadzieję, że zapowiedzi premiera Tuska o usprawnieniu programu Czyste Powietrze, szybszej walce ze smogiem i pomocy dla gospodarstw domowych w termomodernizacji domów zostaną zrealizowane. Niestety, jak widzimy po dwóch latach sprawowania rządów, program znajduje się w głębokim kryzysie, a walka ze smogiem mocno wyhamowała. W obecnym tempie cele programu zdefiniowane przez NFOŚ, a więc wymiana 2,5 miliona kopciuchów, nie zostaną osiągnięte nawet w ciągu czterdziestu lat - podsumował program Andrzej Guła, lider Polskiego Alarmu Smogowego.
Pomimo tak wielu zastrzeżeń Ministerstwo Klimatu i Środowiska ocenia program pozytywnie. W grudniu 2025 roku szefowa resortu Paulina Hennig-Kloska stwierdziła, że "w programie dzieje się więcej niż kiedykolwiek". Nie jest to zgodne z faktami - w 2024 roku zgłaszano ponad 5200 wniosków tygodniowo. Według najnowszych danych MKiŚ w tygodniu 17-23 stycznia 2026 złożono tylko 643 wnioski. Tymczasem zgodnie z informacjami z listopada 2025 roku 2,7 mln domów jednorodzinnych i około pół miliona mieszkań w budynkach wielorodzinnych jest ogrzewanych przestarzałymi kotłami i kopciuchami.
Wśród pomysłów, które rekomenduje PAS jest bon na audyt energetyczny, przyspieszenie rozpatrywania wniosków o płatność, odejście od procederu obniżania raz przyznanej dotacji, wprowadzenie jednolitych interpretacji zapisów regulaminu, maksymalna automatyzacja procesu oceny wniosków, a także eliminacja zbędnej biurokracji, wydłużenie okresu realizacji inwestycji, przywrócenie możliwości podziału decyzji o inwestycji na etapy czy pełne wdrożenie Centralnej Bazy Czystego Powietrza.
Czytaj też: Apel samorządów do Tuska. "Nastąpiła utrata zaufania. Nie możemy czekać"