Czarna prognoza Erdogana. "O to będą się toczyły walki". Apel do obywateli

Recep Tayyip Erdogan ma czarną prognozę dla ludzkości. Ostrzega, iż kryzys klimatyczny sprawi, że nasza cywilizacja będzie toczyła walkę o niedoceniane dziś zasoby. Co niepokojące, wnioski z jego przemówienia powinny stanowić dzwonek alarmowy również dla Polski.
Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan w zaskakujący sposób wypowiedział się o konfliktach zbrojnych i przyszłości naszego regionu.

– Walki, które toczyły się w ubiegłym stuleciu o ropę naftową i paliwa, wkrótce będą toczyć się o wodę. Patrząc na konflikty wokół nas, już widzimy tego oznaki. W stuleciu, w którym zaostrza się rywalizacja o władzę w każdej dziedzinie, najbardziej strategicznym i cennym zasobem, a także głównym elementem produkcji i energii, jest woda – mówił Erdogan, cytowany przez dziennik „Hurriyet".

Brak wody może być gigantycznym problemem 

Turecki prezydent zwrócił uwagę na drastyczną presję na zasoby wodne spowodowaną zmianami klimatu, suszami, wzrostem populacji, szybką urbanizacją i industrializacją. W swojej wypowiedzi zauważył, że podczas gdy globalna średnia roczna suma opadów wynosi 990 milimetrów, w Turcji wynosi ona zaledwie 574 milimetry.

Ta sytuacja pokazuje nam, że jesteśmy zobowiązani do ochrony, efektywnego użytkowania i prawidłowego zarządzania naszymi zasobami wodnymi, zanim osiągną one punkt całkowitego wyczerpania

– mówił turecki przywódca.

Zaapelował jednocześnie do obywateli i państwowych instytucji o oszczędzanie wody i odpowiedzialne jej użytkowanie. – Musimy uważać, aby nie marnować nie tylko wody płynącej z kranu, ale także wody z rzek – dodał.

Prezydent Turcji przypomniał, że od 2002 roku w kraju powstało 805 tam, ponad 500 sztucznych akwenów, niemal 2 tys. obiektów irygacyjnych i blisko 400 punktów uzdatniania wody. Łącznie wysiłki podjęte przez Ankarę zwiększyły pojemność retencyjną kraju o 896 milionów metrów sześciennych.

Zobacz wideo Przez wojnę na Bliskim Wschodzie może zabraknąć wody

Polska narażona na braki wody

To apel, w który z uwagą powinni wsłuchać się także Polacy. Podobnie jak wiele innych państw, nie jesteśmy wolni od tego narastającego problemu.

Polska należy do krajów ubogich w wodę, a w okresach suszy jej zasoby mogą spaść nawet poniżej 40 mld m³. To poziom wielokrotnie niższy niż w największych krajach Unii Europejskiej. Dostępne zasoby wodne na poziomie lokalnym powinny być punktem wyjścia dla rozważań o optymalnym miksie energetycznym w Polsce, a nie traktowane jako problem do rozwiązania przez inżynierów na ostatnim etapie inwestycyjnym – podkreśla Kuba Gogolewski, dyrektor programowy Fundacji Mission Possible.

Eksperci od lat zwracają uwagę, że problem dostępności wody nie jest odpowiednio uwzględniany w kluczowych dokumentach strategicznych. – Brak analizy dostępności wody do chłodzenia elektrowni w najważniejszych dokumentach energetycznych pokazuje, że woda nie jest traktowana jako zasób strategiczny – zaznacza Gogolewski.

Dotyczy to w szczególności planów budowy elektrowni jądrowych niepołożonych bezpośrednio nad morzem, które z racji swojej specyfiki są niezwykle wrażliwe na ewentualne niedobory wody.

Przeczytaj też: "Kopalnia Turów tnie zatrudnienie. Odeszło już 75 pracowników. Jakie będą odprawy?".

Więcej o: