Maj i czerwiec to okres, w którym topolowy puch potrafi tworzyć na ulicach całe białe zaspy. Lekki materiał bez problemu przenosi się z wiatrem nawet na duże odległości i szybko dostaje się do mieszkań czy samochodów. Niewiele osób wie jednak, że pojawiające się "kotki" są częścią naturalnego procesu rozsiewania nasion. Drzewa wykorzystują je, by skutecznie rozprzestrzeniać się po okolicy. Wokół topoli przez lata narosło wiele mitów, szczególnie dotyczących alergii. Tymczasem dr n. med. Piotr Rapiejko z Ośrodka Badania Alergenów Środowiskowych zwraca uwagę, że prawda wygląda zupełnie inaczej.
Topole to jedne z najczęściej spotykanych drzew w Polsce. Sadzi się je zarówno w parkach, jak i przy ulicach, ponieważ szybko rosną, zapewniają cień podczas upałów, pomagają ograniczać hałas oraz zanieczyszczenia powietrza w przestrzeni miejskiej. Topola należy do drzew dwupiennych, oznacza to, że kwiaty żeńskie i męskie pojawiają się na oddzielnych okazach. Problem z tymi drzewami zaczyna się pod koniec wiosny, gdy żeńskie rośliny wypuszczają nasiona otoczone miękkim puchem przypominającym watę. Lekki materiał łatwo unosi się na wietrze i szybko rozprzestrzenia po okolicy.
Białe "kotki" widoczne w maju i czerwcu nie są pyłkiem topoli, lecz nasionami drzewa przygotowanymi do rozsiewania. To właśnie dlatego puch pojawia się w ogromnych ilościach na chodnikach, samochodach i balkonach. Dzięki swojej lekkiej strukturze może przemieszczać się na bardzo duże odległości. Pylenie rozpoczyna się już w marcu i kwietniu, jeszcze zanim na drzewach pojawią się liście. Sam pyłek topoli jest uznawany za słaby alergen.
Pojawienie się topolowego puchu nie należy łączyć z objawami alergii. W rzeczywistości w tym samym czasie intensywnie pylą inne rośliny, które częściej odpowiadają za dolegliwości alergików. Za reakcje alergiczne w tym okresie często odpowiadają trawy oraz grzyby Cladosporium i Alternaria, a nie sama topola.
To dlatego wielu chorych uczulonych na trawy sądzi, że przyczyną dolegliwości występujących u nich w tym czasie jest unoszący się w powietrzu, widoczny gołym okiem, biały puch topoli, powszechnie, choć mylnie uważany za pyłek tego drzewa
- wyjaśnił dr n. med. Piotr Rapiejko, cytowany przez Radio Zet.
Topolowy puch może czasami podrażniać nos i spojówki, szczególnie podczas suchej pogody. Nie jest to jednak reakcja alergiczna. Osoby mające nawracające objawy powinny skonsultować się z alergologiem i wykonać odpowiednie testy.