Internet z kosmosu coraz bliżej. Wybrańcy już wkrótce przetestują system SpaceX Starlink, ale nie za darmo

Wiele wskazuje na to, że zamknięte testy systemu Starlink ruszą już w najbliższych tygodniach. Pierwsze osoby, które będą mogły skorzystać z kosmicznego internetu, są właśnie proszone o podanie dodatkowych danych. Okazuje się, że testy nie będą jednak darmowe. Nie będą też dostępne w Europie.
Zobacz wideo Nowe, inne gwiezdne wojny? Rosja straci miliony, USA umocnią pozycję, a pomoże w tym Elon Musk [OKO NA ŚWIAT]

Elon Musk i jego firma SpaceX już od dłuższego czasu pracują nad projektem, który pomoże dostarczyć internet nawet w najbardziej odosobnione miejsca na kuli ziemskiej. Chodzi oczywiście o Starlink, czyli gigantyczną sieć niewielkich satelitów, które zapełniają już orbitę naszej planety.

Docelowo Starlinków na niebie ma by aż 12 tysięcy, ale już teraz (przy ponad 500 aktywnych egzemplarzach) można rozpocząć testy usługi. Na testy technologii można zapisywać się już na stronie starlink.com.

SpaceX wysyła maila do testerów. Zdradza szczegóły

Jak informuje TechCrunch, SpaceX wysłało wiadomości e-mail do osób, które zdążyły już zarejestrować się na stronie. W wiadomości firma potwierdziła, że projekt idzie zgodnie z planem i zamknięte testy beta usługi ruszą jeszcze tego lata, a publiczne niedługo później. Szczegółowych terminów nie podano, jednak SpaceX obiecuje, że przyszli testerzy dostaną kolejną wiadomość, gdy testy zostaną uruchomione.

Wiele wskazuje jednak na to, że zamknięty etap testów powinien ruszyć w ciągu najbliższych kilku tygodni. Przedsiębiorstwo Muska prosi bowiem w mailu o podanie przez testerów ich adresów zamieszkania w miejsce wcześniej podanych kodów pocztowych. Ma to pomóc w precyzyjnym określeniu dostępności sieci.

Wyniesienie Starlinków na orbitęWyniesienie Starlinków na orbitę fot. Joe Burbank/Orlando Sentinel via AP

Dwa dolary miesięcznie za testy

Jak informuje z kolei Antyweb, jest już pewne, że udział w testach zamkniętych będzie wiązał się z wieloma obostrzeniami. Przede wszystkim beta testerzy zostaną zobowiązani do podpisania umowy o poufności (tzw. NDA), które zobowiązuje ich do zachowania wszelkich informacji na temat testów dla siebie.

Co więcej, testerzy będą musieli korzystać z internetu dostarczanego przez sieć Starlink od 30 do 60 minut dziennie pod groźbą wypowiedzenia umowy przez SpaceX. Konieczne będzie też wniesienie symbolicznej opłaty, która ma pomóc w testach systemu do ściągania płatności - 3 dolary na start i 2 dolary miesięcznie za użytkowanie. Docelowa cena usługi na razie nie jest znana.

W zamian testerzy dostaną gotowe zestawy składające się z anteny i routera, które będą musieli umieścić w miejscu z odsłoniętą północną częścią nieba. Otrzymają też dostęp do internetu z kosmosu - technologii na razie unikatowej.

Niestety program ma być dostępny w pierwszej kolejności wyłącznie dla mieszkańców stanu Waszyngton, a później dla osób z północnych stanów USA oraz południowych regionów Kanady. Kiedy sieć Starlink trafi do Europy SpaceX? Na razie nie wiadomo. Zapewne nie stanie się to zbyt szybko. Na razie firma Elona Muska ubiega się o licencję operatora telekomunikacyjnego w Kanadzie, co pozwoli jej na świadczenie usługi w tym kraju.