Polak poleci w kosmos. Na ostatniej prostej "wypchnął" z rakiety Niemca

Europejska Agencja Kosmiczna wybrała do misji kosmicznej Polaka - poinformowała Interia. Będzie to astronauta Sławosz Uznański. W tle duże pieniądze.
Skafander kosmiczny (zdjęcie ilustracyjne)
Fot. Sylwia Penc / Agencja Wyborcza.pl

W listopadzie zeszłego roku informowaliśmy, że Polak na szansę ponownie polecieć w kosmos. Dotychczas jedną osobą z polskim paszportem w kosmosie był Mirosław Hermaszewski. Szansa na powtórzenie tego wyczynu pojawiła się, gdy Europejska Agencja Kosmiczna wybrała pod koniec zeszłego roku Sławosza Uznańskiego do grupy rezerwowych astronautów. W rozmowie z Gazeta.pl polski naukowiec mówił, że "jest gotowy" polecieć w kosmos. Z informacji Jakuba Szczepańskiego z Interii wynika, że wkrótce rzeczywiście będzie miał okazje wykazać się w przestrzeni kosmicznej.

Zobacz wideo Naukowcy policzyli, kiedy spotkamy kosmitów. Czym jest paradoks Fermiego?

Polak poleci w kosmos. Na ostatniej prostej "wyrzucił" z rakiety Niemca

O wyborze Polaka miało - według Interii - zdecydować zwiększeniu nakładów finansowych Polski na działalność ESA. W kolejnych trzech latach mamy wydać 360 mln euro, z czego pierwsza roczna transza wyniesie 70 mln euro. Polska miała podpisać już nawet list intencyjny i przekazać pieniądze. Dzięki czemu Sławosz Uzański został wybrany zamiast astronauty z Niemiec, o którego mocno lobbowała Bawaria, a z którym ESA miała już być praktycznie dogadana. Polski astronauta przygotowania do lotu w kosmos ma zacząć już we wrześniu. Minister rozwoju Waldemar Buda potwierdził w rozmowie z Interią, że Polak rzeczywiście poleci w kosmos. - Możemy spodziewać się bardzo dobrych informacji. Zarówno jeśli chodzi o uczestnictwo Polski w Europejskiej Agencji Kosmicznej jak i w lotach kosmicznych, przy udziale NASA, z Polakiem na pokładzie - mówił.  

Wspominane wcześniej pieniądze mają zostać przeznaczone również na mikroinstalacje satelitarne, które prawdopodobnie powstaną w Gdańsku. Anonimowy rozmówca Interii zapowiada, że Polska chce uczestniczyć w programach kosmicznych i liczy, że polskie firmy będą dostawać wkrótce zlecenia od ESA. Waldemar Buda tłumaczył, że praca polskich firm przy technologiach kosmicznych może przynieść miliard złotych na polskim rynku. Zagwarantować ma to umowa, którą w lipcu minister rozwoju podpisze z dyrektorem generalnym ESA. W rozmowie z Interią nie chciał zdradzić jednak jej szczegółów.

Kim jest Sławosz Uznański?

Sławosz Uznański pochodzi z Łodzi i swoją karierę związał z promieniowaniem, również tym kosmicznym. Naukę zaczął od studiów na Politechnice Łódzkiej, które w 2008 roku ukończył z wyróżnieniem, uzyskując tytuł magistra inżyniera. Taki sam tytuł uzyskał na Uniwersytecie Nantes we Francji również w 2008 roku, a w tym samym czasie obronił jeszcze tytuł inżyniera na Politechnice w Nantes - opisywał na portalu Gazeta.pl Bartłomiej Pawlak. Trzy lata później obronił z wyróżnieniem doktorat na Uniwersytecie Aix-Marseille we Francji, gdzie zajmował się badaniami nad elementami odpornymi na promieniowanie do zastosowań kosmicznych. Podczas studiów pracował jako inżynier efektów radiacyjnych w firmie STMicroelectronics. Swoją dalszą karierę budował na marzeniu o kosmosie. Od razu po studiach Sławosz Uznański - już jako doktor - związał się z ośrodkiem naukowo-badawczym CERN (Europejska Organizacja Badań Jądrowych) w Genewie, gdzie pracuje do dziś nad m.in. Wielkim Zderzaczem Hadronów LHC. 

Więcej o: