W nocy z soboty na niedzielę niebo nad Niemcami rozbłysło po tym, jak w ziemską atmosferę weszła asteroida 2024 BX1 (początkowo obiekt funkcjonował pod nazwą Sar2736). Jak podaje portal earthsky.org, średnica asteroidy mierzyła zaledwie metr i nie stwarzała zagrożenia dla ludzi.
W sieci pojawiły się nagrania, na których widać moment spalenia się w atmosferze. Wideo opublikował między innymi niemiecki naukowiec Michael Aye.
"Wczoraj późno w nocy IMO (Internationa Meteor Organization) wszczęło alarm dla obserwatorów: została odkryta mała planetoida Sar2736 o średnicy ok. 1 metra, która była NA KURSIE KOLIZYJNYM z Ziemią!" - opisuje na Facebooku Karol Wójcicki, popularyzator astronomii i autor bloga Z głową w gwiazdach. Jak wyjaśnia, "precyzyjne obserwacje obiektu pozwoliły wyznaczyć miejsce jego wejścia w ziemską atmosferę". "Uderzenie miało nastąpić w rejonie północno-wschodnich Niemiec, co dawało szansę obserwatorom w promieniu kilkuset kilometrów dostrzec jasny bolid na niebie. I tak też się stało!" - pisze ekspert.
"Obiekt obserwowano nie tylko w okolicach niemieckiej stolicy, gdzie był widoczny najlepiej, ale mamy też obserwacje z czeskich stacji bolidowych np. w Pilznie. Można więc śmiało założyć, że bolid dało się dostrzec z przeważającego obszaru zachodniej Polski. Sprawdźcie przydomowe kamery monitoringu i poszukajcie jasnego błysku na niebie ok. 01:32 w nocy" - podaje.
Nagrań w sieci jest więcej. Jak wynika z informacji w mediach społecznościowych, najczęściej powstawały one w Berlinie lub okolicach, ale rozbłysk spowodowany spaleniem asteroidy zaobserwowano też w Lipsku.