Miliony osób z całego świata pojechały do Stanów Zjednoczonych, aby znaleźć się w pasie o szerokości ponad 160 kilometrów. W poniedziałek w USA, Kanadzie i Meksyku dało się z niego zobaczyć niespotykane zjawisko astronomiczne - całkowite zaćmienie Słońca. Wśród osób, które w specjalnych okularach wpatrywały się tego dnia w niebo, był prof. Tomasz Bulik z Obserwatorium Astronomicznego Uniwersytetu Warszawskiego. Dla redakcji Gazeta.pl zdał relację z tego wydarzenia.
Jestem w południowym Ontario z grupą rodziny i przyjaciół. Gdy doszło do całkowitego zaćmienia, dało się słyszeć tylko gromkie: WOW! Bo to jest tak duże wrażenie. Robi się ciemno. Widać gwiazdy. Widać koronę słoneczną. To jest takie wrażenie, można powiedzieć, nie z tej ziemi, ale właśnie z tej ziemi
- opowiada nam prof. Bulik. Było to jego trzecie całkowite zaćmienie. Wcześniej obserwował to niesamowite zjawisko na Węgrzech, w latach 90. oraz w Argentynie w 2019 roku. Każde z nich uważa za wyjątkowe.
- Za każdym razem były to zjawiska spektakularne. W Argentynie byliśmy wysoko w górach, więc zaćmienie było nisko nad horyzontem. W czasie całkowitego zaćmienia zrobił się silny wiatr. Tutaj, gdzie jestem w Kanadzie, jest spokojniejsza okolica. Południowe Ontario, to jest takie trochę Mazowsze - żartuje nasz rozmówca.
To, co tutaj było ciekawe to, że było trochę chmur dookoła i od tych chmur się odbijało światło słoneczne, więc wokół tego ciemnego słońca na horyzoncie było światło od nich. Z każdym razem jest troszeczkę inaczej, ale każde zaćmienie jest wyjątkowym przeżyciem. To jest coś takiego, co tak naprawdę, jak można to trzeba przeżyć
- dodaje.
W Ontario, gdzie prof. Tomasz Bulik, obserwował zaćmienie, Słońce schowało się za Księżycem około godziny 21:30 czasu polskiego. Od rana na niebie było bardzo duże zachmurzenie, przez co obserwatorzy nieco niepokoili się czy uda się zobaczyć zaćmienie w pełnej klasie. - Mieliśmy piękną pogodę. Wypogodziło się akurat na zaćmienie. To było jak na zamówienie. Widzieliśmy koronę. Widać było Wenus. Widać było Jowisza na ciemnym niebie. Było spektakularnie. Bardzo ładne zaćmienie i pełen sukces. Udało nam się - zachwyca się prof. Bulik.
Wyjątkowość tego wydarzenia jeszcze zwiększa fakt, że to spektakularne zjawisko kosmiczne można zobaczyć tylko z naszej planety. - Ciekawostką jest to, że takie zaćmienie można zobaczyć w Układzie Słonecznym tylko na Ziemi. Tylko Ziemia jest w tej sytuacji, że ma naturalnego satelitę - Księżyc, który ma rozmiar kątowy, leciutko większy od słońca. Nigdzie indziej takiej sytuacji nie ma. Znajdujemy się w wyjątkowym miejscu. Gdyby były wycieczki z innych planet na naszą, to właśnie po to, żeby zobaczyć zaćmienie - opowiada nam prof. Tomasz Bulik.