Szczegóły dotyczące "miniksiężyca" i ścieżki, którą się porusza, opublikowano w tym miesiącu w czasopiśmie "Research Notes of the American Astronomical Society". Po niemal dwóch miesiącach na ziemskiej orbicie kosmiczna skała ma powrócić "do domu", czyli na orbitę wokół Słońca.
Jak podaje CNN, astronomowie po raz pierwszy zauważyli asteroidę 7 sierpnia za pomocą znajdującego się w Republice Południowej Afryki obserwatorium finansowanego przez NASA i urządzenia Asteroid Terrestrial-impact Last Alert System (ATLAS).
Średnica asteroidy wynosi prawdopodobnie około 11 metrów, ale potrzeba więcej obserwacji i danych, aby potwierdzić jej rozmiar
- powiedział główny autor badania Carlos de la Fuente Marcos, z wydziału matematycznego Uniwersytetu Complutense w Madrycie.
Kosmiczna skała może mieć średnicę od 5 do 42 metrów i potencjalnie może być większa niż asteroida, która weszła w atmosferę Ziemi nad Czelabińskiem w Rosji w 2013 roku. Wówczas mająca 17-20 metrów średnicy asteroida eksplodowała w powietrzu, uwalniając 20-30 razy więcej energii niż bomba atomowa zrzucona na Hiroszimę. Maksymalna jasność bolidu została oceniona na ok. -27 magnitudo, czyli więcej niż blask słońca. Odłamki kosmicznej skały uszkodziły ponad 7000 budynków i zraniły ponad 1000 osób. Naukowcy jednak podkreślają, że Ziemia nie jest zagrożona uderzeniem 2024 PT5 "teraz ani w ciągu najbliższych kilku dekad".
Kosmiczna skała będzie orbitować w odległości około 4,2 miliona kilometrów od naszej planety, czyli około 10 razy dalej niż odległość między Ziemią a Księżycem
- wyjaśnia Carlos de la Fuente Marcos.
Naukowiec podkreśla, że aby stać się "miniksiężycem", nadlatujące ciało musi zbliżyć się do Ziemi na odległość ok. 4,5 miliona km i nadlatywać z prędkością ok. 3540 km/h. - W takich warunkach obiekt zostaje tymczasowo związany z Ziemią. Do tej pory nauka zidentyfikowała tylko dwa obiekty poddane długim przechwytom: 2006 RH120 i 2020 CD3. Opublikowano trzy przykłady krótkich przechwytów: 1991 VG, 2022 NX1 i 2024 PT5. Ale jest kilka innych nieopublikowanych - wyjaśnia naukowiec cytowany przez portal space.com. Niestety, podczas swojego "związania z Ziemią", 2024 PT5 nie będzie widoczny dla zdecydowanej większości obserwatorów nieba. - Obiekt jest zbyt mały i słaby dla typowych amatorskich teleskopów i lornetek. Jednak mieści się w zakresie jasności typowych teleskopów używanych przez profesjonalnych astronomów - tłumaczy naukowiec.