W pobliżu Ziemi przeleci planetoida. Będzie znacznie bliżej niż Księżyc

Już 3 września w niewielkiej odległości od Ziemi przeleci planetoida. Będzie podobnej wielkości co meteoryt czelabiński z 2013 roku.
Spadające perseidy
NASA

Planetoida przeleci koło Ziemi

Jak podało NASA Center for Near Earth Object Studies (CNEOS) 3 września w środę w odległości ok. 218 tys. km od Ziemi (średnia odległość do Księżyca to ok. 384 tys. km) przeleci planetoida oznaczona jako 2025 QD8. Obiekt ma od 17 do 37 metrów średnicy, jest więc podobnego rozmiaru jak meteoryt czelabiński z 2013 roku, którego wielkość szacowano na 17-20 metrów. Prędkość asteroidy względem Ziemi wyniesie 12,80 km/s.

Inne przeloty tego samego dnia

Takie przeloty nie są niczym niezwykłym. Ciało oznaczone jako 2025 QO7 o rozmiarze 12-26 metrów przeleciało 273 tys. km od Ziemi 31 sierpnia. 3 września będzie też kilka przelotów dalszych niż odległość do Księżyca. 2025 QV5 zbliży się na 805 tys. km, a 2025 QG16 na 2,5 km. Z kolei 11 września w odległości 2,6 mln km minie naszą planetę znacznie większa asteroida 2009 FF o średnicy od 120 do 260 metrów oraz druga (2025 QO1) o wielkości 61-140 metrów (w odległości 3,3 mln km). Oznaczenia obiektów są tymczasowe, przy czym liczba wskazuje rok odkrycia.

Zobacz wideo Jak pobyt w kosmosie wpływa na ludzkie ciało? Przed Sławoszem długa rehabilitacja

Małe, ale wciąż groźne

Takie obiekty nie znajdują się na "liście ryzyka" Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA). Lista ta obejmuje te planetoidy, których prawdopodobieństwo uderzenia w Ziemię jest odrobinę wyższe niż wartości bliskie zeru. Nie są to duże wartości, choć obliczenia oparte o dane obserwacyjne zmieniają się z upływem czasu. Na czele listy jest obiekt 2017 WT28 (ok. 12 metrów), dla którego szacowane obecnie ryzyko uderzenia to 0,68 proc., a do przewidywanej kolizji miałoby dojść w 2104 roku. Jednak nawet kilkumetrowe asteroidy mogą być groźne - bolid, który rozpadł się w lutym 2013 roku nad Czelabińskiem (niecałe 30 km nad powierzchnią Ziemi), spowodował powstanie silnej fali uderzeniowej, która uszkodziła kilka tysięcy budynków, a 112 osób wymagało hospitalizacji. Za katastrofę tunguską w 1908 roku była najprawdopodobniej odpowiedzialna planetoida (lub planetoidy) o średnicy 50-60 metrów. Dla porównania ciało, które 66 mln lat temu przyczyniło się do zagłady dinozaurów, mogło mieć nawet 10 km średnicy.

Coraz większe natężenie kosmicznych bolidów

Obserwacje wskazują natomiast, że z roku na rok wzrasta liczba obiektów kosmicznych przelatujących w pobliżu Ziemi. W 2014 wykryto ich 31. W 2024 roku było to już 151. Nie oznacza to jednak, że w ciągu 10 lat ich liczba zwiększyła się pięciokrotnie. To jedynie dowód na coraz lepsze metody wykrywania i aparaturę oraz na coraz większą liczbę programów poszukiwawczych, których zadaniem jest śledzenie takich asteroid. A jest czego szukać - jak wskazują dane, planetoid o średnicy poniżej 20 metrów może być w pobliżu naszej planety nawet kilkanaście milionów. Takie programy umożliwiają też wykrycie bardzo nietypowych obiektów, jak odnaleziona w 2017 roku 1I/'Oumuamua czy kometa 3I/ATLAS, które pochodzą spoza Układu Słonecznego, ale z racji nietypowej trajektorii rozważano nawet możliwość, że są sztucznymi obiektami stworzonymi przez pozaziemską cywilizację.

Czytaj też:Kosmiczna inwestycja polskiego funduszu. Postawili na giganta branży satelitarnej

Źródła: Portal Samorządowy, Kosmonauta

Więcej o: