Koronawirus. Prof. Parczewski: Wirus nie lubi wysokich temperatur

- Wirus nie lubi gorąca. Lubi zimno, w niskich temperaturach zachowuje żywotność. Ale to ciągle są spekulacje, a szczyt epidemii jest przed nami - mówi prof. Miłosz Parczewski w rozmowie z "Rzeczpospolitą", w której pojawiło się wiele interesujących wątków związanych z epidemią koronawirusa.

Prof. Miłosz Parczewski, kierownik Kliniki Chorób Zakaźnych, Tropikalnych i Nabytych Niedoborów Immunologicznych Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie w rozmowie z "Rzeczpospolitą" rozwiewa pewne wątpliwości, które narosły wokół pandemii koronawirusa, a także tłumaczy, dlaczego epidemia w Polsce prawdopodobnie będzie miała przebieg niemiecki, czyli łagodniejszy. 

Zobacz wideo Jak bardzo koronawirus może uderzyć w polską gospodarkę w drugim kwartale i całym 2020 roku?

Koronawirus w Polsce. Epidemia w Polsce podobna do tej w Niemczech

Jak zauważa prof. Miłosz Parczewski epidemia koronawirusa rozwija się w Polsce analogicznie do Niemiec i to właśnie na tym kraju powinniśmy opierać model prognoz. Wynika to  z racji licznych podobieństw klimatycznych, geograficznych oraz genetycznych. Obecnie liczba zakażonych w Niemczech oscyluje na poziomie 25 tys., ale z jego powodu zmarło mniej niż 100 osób. - W najbliższych dniach będziemy obserwować, czy ona będzie się od modelu niemieckiego odchylać, "wypłaszczać" po tych wszystkich restrykcjach, jakie wprowadził rząd. Do czwartku była identyczna, z jedną różnicą - mieliśmy dwa tygodnie przesunięcia - twierdzi Parczewski.

>>> Dowiedz się więcej: Trump poleca lek na COVID-19. Tymczasem FDA wciąż bada, czy chlorochina jest bezpieczna

Ekspert porównuje także statystyki z Niemiec z włoskimi, gdzie przy ponad 50 tys. zachorowaniach liczba zmarłych wynosi ponad 5 tys. osób, twierdząc, że takie różnice mogą wynikać z tego, że wirus z Niemiec ma nieco inną sygnaturę genetyczną. Dostrzega przy tym fakt, że rozwój służby zdrowia u naszych zachodnich sąsiadów stoi na wyższym poziomie aniżeli w Hiszpanii oraz Włoszech, ale twierdzi, że nie powinno mieć to tak dużego wpływu na ograniczenie śmiertelności. 

Koronawirus w Polsce. Czy latem epidemia samoistnie zniknie? 

Wokół koronawirusa narosło wiele mitów, a jednym z nich jest wpływ temperatury na jego rozwój. Prof. Parczewski potwierdza, że wirus nie lubi gorąca, ale równie istotna jest wilgotność powietrza. To ważna informacja dla Polski. 

Na pewno im będzie cieplej, tym czas utrzymywania się aktywnych cząsteczek wirusowych będzie krótszy, szczególnie jeśli lato będzie suche. A jeśli tzw. polskie, czyli wilgotne, to pewnie nie będzie zbyt dobrze, bo w Hiszpanii jest teraz tak jak u nas w maju, i zakażenia się rozprzestrzeniają.

- tłumaczy, rozwiewając wątpliwości, czy "wirus sam przejdzie latem". Profesor zaznacza również, że wciąż znajdujemy się przed szczytem epidemii. 

Więcej o:
Komentarze (177)
Koronawirus. Prof. Parczewski: Wirus nie lubi wysokich temperatur
Zaloguj się
  • avikus

    Oceniono 38 razy 32

    Mało kto chyba rozumie, że tu nie chodzi o temperaturę, w jakiej wirus natychmiast ginie (tj. ponad 60 stopni). Chodzi o to, jak długo wirus może przetrwać poza ciałem. Np. na klamce samochodu. A im wyższa temperatura, tym ta żywotność jest mniejsza. Stąd wyższa temperatura faktycznie może POMÓC w walce z epidemią, choć oczywiście nie zrobi za nas wszystkiego.

  • bratjolki

    Oceniono 25 razy 21

    Wyższe temperatury nas nie obchodzą gdyż te które zabijają wirusa nie nadejdą.
    Co nas interesuje to WILGOTNOŚĆ powietrza. W powietrzu suchym wirus traci otokę chroniąca (wysycha) w której sie wydostaje z osoby zarażonej. To samo odnosi sie do powierzchni skażonych. Suche są mu śmiertelne.

  • awake1

    Oceniono 22 razy 18

    skoro wirus spoko wytrzymuje w ciele ludzkim z gorączką powyżej 38-39 stopni, to zapewne da radę i w wyższej; nadzieja tylko w tym, że go słońce wysuszy, bo zdaje się wilgoć jest kluczowa

  • borek-skorek

    Oceniono 20 razy 16

    Czemu WOT nie jest włączony w proces walki z epidemią, czyż nie został stworzony właśnie w tym celu?

  • madeline333

    Oceniono 12 razy 12

    To nie temperatura ma znaczenie a wilgotność powietrza. Rzeczywiście mogłoby nas teraz tylko uratowac gorące, SUCHE lato. W Tajlandii, we Włoszech i wielu innych krajach może i jest gorąco, ale....wilgotno....

  • Dariusz Romuald

    Oceniono 19 razy 11

    Maski powszechnie noszone są lepszym gwarantem ograniczenia wirusa niż wysoka temperatura. Powinien być powszechny obowiązek noszenia masek, jak ktoś wychodzi w miejsca publiczne. Tak jak u Czechów.

  • pacior4

    Oceniono 8 razy 8

    w takim Iranie na przykład to zimno jak w psiarni i dlatego mają mnóstwo przypadków

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX