Koronawirus w Polsce. Lidl, Biedronka i inne sieci sklepów wprowadzają przerwy techniczne w ciągu dnia

W związku z epidemią koronawirusa sklepy reorganizują swoje funkcjonowanie w celu zapewnienia bezpieczeństwa pracownikom i klientom. Niektóre sieci, w tym Lidl oraz Biedronka, zdecydowały się wprowadzić przerwy techniczne w środku dnia ich otwarcia.

Największe sieci sklepów od kilku tygodni decydują się wprowadzać kolejne obostrzenia oraz dodatkowe środki bezpieczeństwa w celu zmniejszenia ryzyka zakażeniem się koronawirusa na terenie poszczególnych placówek handlowych. Po wprowadzeniu m.in. płynów do dezynfekcji rąk, zwiększenia dystansu w kolejkach czy wprowadzenia płyt z pleksi, kolejnym rozwiązaniem jest skrócenie godzin otwarcia i wprowadzenie rotacyjnego trybu pracy, a co za tym idzie przerw technicznych w ciągu dnia. 

Koronawirus w Polsce. Po co sieci handlowe wprowadzają przerwy techniczne?

Przerwy techniczne to czas, w którym zmieniają się załogi w sklepie. Ma to sens tylko wtedy, jeśli pomiędzy nimi nie dochodzi do żadnego kontaktu, więc na pewien czas dana placówka handlowa jest zamknięta. W większości przypadków do tego typu przerwy dochodzi we wczesnych godzinach popołudniowych (ok. godz. 13-14.), kiedy to kończy pracę poranna zmiana.

Zobacz wideo Emilewicz: Sklepy spożywcze zostaną otwarte

Koronawirus. W których godzinach przerwa w pracy w Biedronce i Lidlu? Jakie sieci funkcjonują bez zmian? 

Na rotacyjny tryb pracy zdecydowała się m.in. Biedronka, która jest firmą zatrudniającą największą liczbę pracowników. "Pracownicy zostaną podzieleni na dwie grupy, które w cyklu tygodniowym będą na zmianę wykonywać pracę w sklepie albo pozostaną w domu. Takie rozwiązanie ma na celu zapewnienie większego bezpieczeństwa pracowników" - napisano w komunikacie sieci w ubiegłym tygodniu. W związku z tym codziennie między godz.13:30-14:30 sklepy będą zamknięte właśnie z powodu przerwy technicznej. Jej długość oraz dokładna godzina zależy od placówek. 

Na podobny krok zdecydowały się również Lidl oraz Aldi. Pierwsza z nich rozwija także "system krótkich przerw pomiędzy zmianą poranną i popołudniową, tak aby sklepy były nieprzerwanie otwarte", a jednocześnie ogranicza punkty styku pomiędzy pracownikami. "W dalszym ciągu będziemy obserwować funkcjonalność tych zmian i rozwijać oraz adaptować je na bieżąco" - napisano w komunikacie prasowym. 

Co ciekawe, nie wszystkie sieci sklepów zdecydowały się na takie rozwiązanie. Bez przerw funkcjonują m.in. Kaufland, Tesco czy Netto oraz mniejsze placówki, jak np. Żabka

>>> Dowiedz się więcej: Koronawirus a handel. Godziny otwarcia sklepów [Biedronka, Lidl, Żabka, Kaufland, Tesco, Auchan]