Koronawirus wycina ruch na drogach. Na autostradzie A4 o 60 proc. mniej samochodów osobowych

Firma Stalexport Autostrady, która jest operatorem A4 między Katowicami a Krakowem, opublikowała właśnie wyliczenia dotyczące ruchu na tej drodze. Wynika z nich, że wraz z pojawieniem się koronawirusa w Polsce oraz obostrzeń związanych z pandemią, mocno spadł ruch osobówek. Samochodów ciężarowych też jest wyraźnie mniej.
Bramki na autostradzie A4 pod Krakowem. Zdjęcie ilustracyjne.
fot. Jakub Włodek / Agencja Wyborcza.pl
Zobacz wideo Statek szpitalny USNS Mercy szykuje się na pandemię

Spółka giełdowa Stalexport Autostrady opublikowała raport bieżący pod tytułem "Wpływ koronawirusa SARS-CoV-2 oraz zachorowań na COVID-19 na działalność Grupy Kapitałowej Stalexport Autostrady S.A." Spółka zarabia na opłatach za przejazd autostradą A4 między Katowicami a Krakowem, więc zmiany w ruchu musi śledzić uważnie. A te są istotne. 

Koronawirus zmniejsza ruch samochodów na A4

W zestawieniu, opublikowanym przez Stalexport, ujęte są zmiany w ruchu samochodów osobowych i ciężarowych w poszczególnych tygodniach tego roku (a dokładnie od 1 stycznia do 29 marca) w porównaniu z ruchem zeszłorocznym. I o ile początek 2020 r. nie wygląda szczególnie odmiennie - raz widać lekki wzrost, a raz spadek w ruchu, do mniej więcej od początku marca trend jest wyraźny. Przejazdów autostradą jest coraz mniej. 

Szczególnie widać to w przypadku samochodów osobowych, od 11. tygodnia roku, czyli 9-15 marca. To w tamtym tygodniu rząd ogłosił, że zamknięte zostają szkoły i uczelnie oraz zalecił nie wychodzenie z domu, jeśli nie jest to konieczne. We wspomnianym 11. tygodniu ruch osobówek spadł o 19 proc. rok do roku, czyli o blisko jedną piątą. W kolejnych dwóch spadek przekroczył już 60 proc. ( przy czym Stalexport zaznacza, że są to dane wstępne). 

Koronawirus a ruch na A4.
Koronawirus a ruch na A4.Źródło: raport giełdowy spółki Stalexport Autostrady

Ruch ciężarówek nie spadał tak mocno

Jeśli chodzi o przejazdy samochodów ciężarowych, to spadek jest wyraźnie mniejszy. Takiego transportu nie objęły żadne ograniczenia, kolejki na przejściach, które pojawiły się po zamknięciu granic Polski, zniknęły, a kierowcy nie są objęci kwarantanną. Założenie jest takie, by ruch towarowy odbywał się płynnie. Tyle że w minionym tygodniu był on o 23 proc. niższy niż przed rokiem - to blisko jedna czwarta.

To może budzić pewne obawy, ale też kilka dni wcześniej, w piątek, swoje wyliczenia pokazała Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, choć dotyczyły one tygodnia od 16 do 22 marca - czyli bez brania pod uwagę ostatnich siedmiu dni. Według GDDKiA, ruch (badany na 87 automatycznych stanowiskach pomiarowych) spadł od 25 proc. w dni powszednie do 55 proc. w niedziele. W przypadku samochodów ciężarowych jednak takich zmian nie widać. "Analiza danych potwierdza spadek ogólnego ruchu pojazdów. Jednak ruch samochodów ciężarowych w dni powszednie utrzymuje się na typowym poziomie, a czasem nawet trochę wyższym niż w normalnych warunkach" - pisze GDDKiA w komunikacie. 

Więcej o: