Rosyjski Bank Centralny poinformował o rekordowej liczbie i wartości wypłat, jakich dokonali obywatele tego kraju w drugiej połowie marca, jak informuje portal finanz.ru, na który powołuje się "Rzeczpospolita". Likwidacja lokat i rachunków odbyła się na niespotykaną dotąd skalę i w okresie od 15 do 25 marca Rosjanie podjęli z banków 600 mld rubli (ok. 33,34 mld zł i 7,85 mld dolarów). Odkąd prowadzone są takie statystyki, nie wypłacono tak dużej ilości pieniędzy, a kwota ta stanowi 2 proc. wszystkich pieniędzy, które Rosjanie trzymają w bankach.
Powodem paniki oprócz pandemii koronawirusa jest gwałtowny spadek wartości ropy, na której to w dużej mierze bazuje budżet Rosji. Obie te sytuacje doprowadziły do dewaluacji rubla o 30 procent i wzmożonych wypłat pieniędzy. Władimir Putin 25 marca zawiesił działanie banków na tydzień i wprowadził reżim samoizolacji w dużych miastach, m.in. Moskwie, St. Petersburgu i Niżnym Nowogrodzie. W celu wyrównania strat i utrzymania płynności, Centralny Bank Rosji wprowadził do systemu 868,8 mld rubli za pomocą operacji repo w czasie dwóch aukcji 30 i 31 marca. Banki o znaczeniu systemowym m.in. Sbierbank, VTB, Gazprombank otrzymają 3,5 bln rubli dzięki mechanizmom bezzwrotnych linii kredytowych. Bank Rosji zaznacza, że sytuacja "pozostaje korzystna", a banki posiadają wolne zabezpieczenia o łącznej wartości ok. 6,7 bln rubli.
>>> Zobacz też: Koronawirus w Polsce. Zamknięte całe szpitale i pojedyncze oddziały [AKTUALIZOWANA LISTA]
W Polsce z kolei niektóre osoby, które chciały wyjąć swoje pieniądze z lokat, doświadczyły problemów. Poinformowano ich, że na wypłaty będzie trzeba czekać nawet 35 dni. Takie działanie jest niezgodne z prawem, twierdzi Rzecznik Finansowy.