Po świętach plan odmrażania gospodarki. Morawiecki: Żeby nie zaskoczył nas straszny dżin

- Po świętach przedstawimy program otwierania poszczególnych branż - poinformował premier Mateusz Morawiecki. Nad takimi harmonogramami pracują już m.in. Dania, Szwecja, Austria, Niemcy czy Czechy.

- Po świętach będziemy bardzo konkretnie przedstawiać to, w jaki sposób doradzamy konkretnym branżom powrót do rzeczywistości - mówił w środę na konferencji prasowej premier Mateusz Morawiecki.

Będziemy korzystać z najlepszych praktyk. Dziś jesteśmy w fazie analizy, co należy zrobić i w jaki sposób, żeby ten straszny dżin, który wyleciał z butelki - ten koronawirus - nas nie zaskoczył w taki sposób, że liczba zakażeń będzie ponadproporcjonalnie, wykładniczo wzrastać za jeden, trzy miesiące

- mówił premier Morawiecki. Dodawał, że możliwe są różne scenariusze, ale że rząd chce, aby "państwo w miarę normalnie, w nowej normalności, funkcjonowało we wszystkich swoich wymiarach, a w szczególności w gospodarce". 

Zastrzegał jednak, że na razie należy koncentrować się na ograniczaniu liczby nowych zachorowań. - Dzisiaj jest jeszcze czas narodowej kwarantanny - mówił Morawiecki.

Emilewicz: Niektóre zasady mogą zostać na zawsze

O to, kiedy możliwy byłby "powrót do normalności", była we wtorek podczas rządowej konferencji prasowej pytana także minister rozwoju. Jadwiga Emilewicz mówiła wówczas, że w jej resorcie są już planowane różne warianty odmrażania gospodarki - m.in. na podstawie doświadczeń z Azji i ostatnich pomysłów Niemiec czy Austrii.

Zaznaczała jednak, że decyzja o tym, kiedy restrykcje miałyby zacząć być luzowane, zależy od decyzji całego rządu po rekomendacjach ministra zdrowia. Emilewicz nie pozostawiała jednak wątpliwości, że proces odmrażania gospodarki będzie stopniowy i skomplikowany.

Powrót do normalności nie nastąpi z dnia na dzień. To nie jest tak, że z dnia na dzień wrócimy do wszystkich naszych nawyków. Być może część obostrzeń pozostanie z nami na zawsze. Wiemy o tym, że wychodzenie wymaga przyjęcia specjalnych protokołów bezpieczeństwa w zakładach pracy, w zakładach produkcyjnych, w szkołach, we wszystkich miejscach, gdzie zbiorowo spędzamy czas

- mówiła minister rozwoju.

Zobacz wideo Największy kryzys tego pokolenia? „Morawiecki ma rację, że to będzie coś dramatycznego”
Więcej o: