- Nie zwolnimy nikogo z powodu koronawirusa. Ta obietnica będzie tak długo trwała, dopóki nie ogłosimy upadłości. Nie będziemy ludzi zwalniać, bo to jest szaleństwo, to nieetyczne i niemoralne. Nie tędy droga. Droga jest w solidarności. Ja mam setki misjonarzy, którzy są gotowi na dalsze poświęcenia - zapewniał Klaja, prezes firmy odzieżowej 4F.
"Misjonarzami" Igor Klaja nazywa swoich współpracowników, bo w jego opinii są ludźmi skorymi do poświęceń. Prezes 4F w rozmowie z Polsatem zdradził, że wielu jego kolegów dobrowolnie zrezygnowało z części wynagrodzeń za marzec po to, by utrzymać firmę.
Igor Klaja pozytywnie ocenił wsparcie od państwa, które jest obecnie kierowane do przedsiębiorców. Prezes firmy 4F stwierdził, że pomoc w formie m.in. tarczy antykryzysowej jest "bardzo ważna i bardzo dobra". Przyznał również, że w sytuacji kryzysu jest gotów przyjąć każdą pomoc.
Zaapelował do osób decyzyjnych i rządu, "aby ta pomoc była jak największa". Zapewnił jednocześnie, że w jego firmie zawsze zakładano, iż trzeba sobie radzić samemu.
4F to jednak z najbardziej znanych polskich marek odzieżowych i akcesoriów sportowych - ma 174 sklepy własne oraz 180 współpracujących. Jej właścicielem jest powstała w 2003 r. spółka OTCF. Firma oferuje produkty zarówno do treningu jak i codziennego noszenia. Od 2008 współpracuje m.in. z Polskim Komitetem Olimpijskim, przygotowując kolekcje na igrzyska olimpijskie. Według magazynu "Forbes" zarządzana przez Igora Klaję sprzedaż firmy to prawie 700 mln zł rocznie.
Przypomnijmy, że w tym tygodniu premier Mateusz Morawiecki i prezes NBP Adam Glapiński zapowiedzieli wsparcie dla firm o wartości nawet 100 mld zł. Ma to być program subwencji, które częściowo będą mogły być bezzwrotne. Program miałby ruszyć w ciągu 2-3 tygodni. Tarczę konstruuje Polski Fundusz Rozwoju we współpracy z Narodowym Bankiem Polskim.
Ze słów premiera wynika, że tarcza będzie kierowana do firm, których obroty spadły w ostatnim czasie o przynajmniej 25 proc. Do mikro, małych i średnim firm (od 1 do 249 pracowników, program nie będzie obejmował osób samozatrudnionych) ma trafić 3/4 programu, czyli ok. 75 mld zł. Konkretne kwoty będą zależeć od wielkości firmy - dla firm do 9 osób będzie to ok. 300 tys. zł, dla tych zatrudniających od 10 do 249 osób - do ok. 3,5 mln zł.
Dla dużych podmiotów ma być zarezerwowane ok. 25 mld zł. Będzie można z nich skorzystać pod warunkiem, że płacą podatki w Polsce i nie uciekają do rajów podatkowych.