Największy samolot świata leci do Polski z Chin. Mrija wyląduje w Warszawie we wtorek rano

Ogromny antonow, zbudowany w radzieckich zakładach po to, by m.in. przewozić wahadłowce kosmiczne, po raz pierwszy pojawi się w Warszawie. Wyleciał już z chińskiego Tianjin. Miłośnicy lotnictwa i spottersi nie będą mogli śledzić lądowania maszyny w okolicach lotniska - z racji ograniczeń dotyczących wychodzenia z domu. Ma być jednak możliwość obejrzenia go w internecie.
Zobacz wideo NASA przewiozła kapsułę Orion... samolotem. Tak wyglądał rozładunek

O tym, że An-225 Mrija pojawi się w Warszawie już informowaliśmy, choć wtedy nie wiadomo było jeszcze, kiedy dokładnie się to stanie. Samolot ma wylądować na warszawskim lotnisku Chopina we wtorek 14 kwietnia. Wiadomo już, że ma się to stać około 9:30 rano. Właśnie wyleciał z chińskiego lotniska Tianjin, według danych portalu Flightradar24.pl pierwszym przystankiem ma być lotnisko w kazachskim Ałmaty. 

An-225 Mrija na trasie Tianjin - AłmatyAn-225 Mrija na trasie Tianjin - Ałmaty Źródło: flightradar24.com

A tak wyglądał start An-225 z lotniska w Kijowie z 11 kwietnia, na komercyjne zlecenia związane z walką z koronawirusem:

An-225 Mrija w Warszawie

Ten samolot jeszcze nigdy nie przyleciał do stolicy, choć w Polsce już był - w Katowicach i Poznaniu. Zapaleni obserwatorzy takich maszyn nie będą jednak mogli oglądać lądowania "na własne oczy". Lotnisko Chopina zaapelowało już, by tego dnia zostali w domach. Na pocieszenie zapowiedziało, że przygotowuje dla fanów lotnictwa transmisję na żywo.

Na facebookowym profilu spottersów także pojawiło się ostrzeżenie związane z przylotem antonowa - z informacji przedstawiciela grupy wynika, że w okolicach lotniska "wzmocnione siły Policji oraz wspomagających ją służb będą bardzo stanowczo egzekwowały tego dnia obowiązujące obostrzenia".

Koronawirus. Transport środków medycznych z Chin

Lot An-225 zorganizowały państwowy koncern miedziowy KGHM wraz z Lotosem. Samolotem chce do Polski trafią środki ochrony przed koronawirusem z Chin. Ma to być do 7 milionów maseczek typu P2, kilkaset tysięcy kombinezonów ochronnych i kilkaset tysięcy przyłbic. KGHM podaje w komunikacie, że pokład maszyny ma być "wypełniony po brzegi". 

KGHM wykorzystuje swoje kontakty w Chinach do zakupów. Jak mówił prezes Marcin Chludziński, jak dotąd zorganizował zakup materiałów medycznych o wartości około 15 mln dolarów. - Wszystkie trafiają do dyspozycji rządu, który dystrybuuje je zgodnie z potrzebami szpitali - dodawał prezes. 

KGHM zorganizował już transporty materiałów medycznych z Chin, do tej pory wykorzystywał jednak Dreamlinery PLL LOT. Pojawia się pytanie, czy wynajęcie tak ogromnego samolotu, spalającego wielkie ilości paliwa, nie jest zbyt drogie. Portal Money.pl zapytał o to KGHM. - Koszt stanowi tajemnicę handlową i nie możemy go podać. Ale zapewniam, że byliby państwo zaskoczeni. To wprost nieporównywalnie taniej w porównaniu do rozłożenia tego transportu na kilka innych mniejszych samolotów. Warunki finansowe były naprawdę świetne - powiedział portalowi Piotr Chęciński z Departamentu Komunikacji Korporacyjnej KGHM.

Gigant z radzieckich czasów

Mrija powstała w zakładach lotniczych Antonowa, w końcu Związku Radzieckiego - pierwszy lot prototypu odbył się w 1988 roku. Gigant miał przewozić wahadłowiec kosmiczny Buran, ale ten program ZSRR zaniechał. Ślady po pierwotnym przeznaczeniu widać na ogonie maszyny - podwójne usterzenie miało umożliwiać przenoszenie Burana na grzbiecie antonowa: 

Obecnie Mrija jest wykorzystywana w ukraińskich liniach Antonov Airlines, z malowaniem w ukraińskich barwach narodowych. Poniżej zdjęcia z lądowania tego samolotu na katowickim lotnisku Pyrzowice w 2005 roku, jeszcze w poprzednim malowaniu:

An-225 Mrija w Katowicach, 3 marca 2005 roku.An-225 Mrija w Katowicach, 3 marca 2005 roku. Fot. Grzegorz Celejewski / AG

Mrija, co po ukraińsku oznacza sen, marzenie - jest jedyny w swoim rodzaju. Dosłownie, bo powstał tylko jeden egzemplarz. Budowę drugiego rozpoczęto, ale nigdy jej nie ukończono. An-225 jest największym obecnie latającym i najcięższym w historii samolotem. Ma 84 metry długości, rozpiętość skrzydeł wynoszącą 88,4 metra i ponad 18 metrów wysokości. Napędzany jest aż sześcioma silnikami Progress D-18T i może poderwać nawet 250 ton ładunku.

An-124, zwany Rusłanem, na podstawie którego budowano Mriję, jest o 15 metrów krótszy i ma o 15 metrów mniejszą rozpiętość skrzydeł. Z kolei od popularnego Dreamlinera Mrija jest aż o około 30 metrów dłuższy i szerszy. To, jak wielki jest w porównaniu z innymi samolotami, widać na poniższym tweecie: