"Rzeczpospolita": Epidemia wpływa na zarobki nauczycieli. 62 proc. otrzymuje niższe wynagrodzenie

"Rzeczpospolita" pisze o tym, jak samorządy oszczędzają w okresie epidemii koronawirusa, np. poprzez ograniczanie dodatków dla nauczycieli. "Samorządy jednak tłumaczą, że takie działania nie wynikają z ich złej woli, ale z obowiązku przestrzegania prawa" - czytamy w "RP".

Gazeta przytacza wyniki ankiety Związku Nauczycielstwa Polskiego przeprowadzonej między 30 kwietnia a 4 maja. Pedagodzy, którzy od 7 marca pracują w trybie zdalnym, narzekają, że chociaż wykorzystują własny sprzęt i prąd do pracy, zarabiają mniej, niż gdyby prowadzili zajęcia w szkole. W badaniu wzięło udział 4422 nauczycieli. Okazało się, że aż 62,1 proc. (czyli 2744 osoby) z nich zauważyło, że zarabia mniej.

Zobacz wideo Czy koronawirus zagraża dzieciom?

Z badania wynika także, że aż 88,5 proc. ankietowanych nie otrzymuje wynagrodzenia za godziny ponadwymiarowe. Kolejnym problemem jest brak wypłat należności za dodatki. Dodatku motywacyjnego nie otrzymało 8 proc. badanych. Za wychowawstwo - 2,5 proc., za trudne warunki pracy - 17 proc., a dodatku wiejskiego - 3 proc. "Pozostałe dodatki nie były wypłacane niemal co dziesiątemu pedagogowi" - podaje "Rzeczpospolita".

Nauczyciele dostają mniej pieniędzy. "Samorządy szukają oszczędności"

W dalszej części tekstu pojawia się informacja o tym, że mniejsze wynagrodzenia nauczycieli to efekt poszukiwania oszczędności przez samorządy. 

- Stąd naciski części samorządów na dyrektorów, by poszukali ich u siebie - tłumaczył w rozmowie z serwisem Marek Pleśniar z Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kadry Kierowniczej Oświaty. - Zdarza się, że te żądania są nieuzasadnione. Gdyby rzetelnie policzyć czas pracy zdalnej, to okazałoby się, że nauczyciele pracują więcej, niż powinni. Bo praca zdalna wymaga indywidualnego podejścia do ucznia, a to zajmuje czas - podkreślał ekspert.

Przedstawiciele samorządów tłumaczą jednak, że obniżki wynagrodzeń wynikają z obowiązku przestrzegania prawa, a nie ze złej woli samorządowców. - Płacimy za faktycznie wykonaną pracę. Jeśli godziny ponadwymiarowe się nie odbyły, to logiczne, że wynagrodzenie się nie należy - mówi Marek Wójcik, ekspert Związku Miast Polskich.

Więcej o: