Odpowiednio 4 i 5 listopada w raportach Ministerstwa Zdrowia pojawiły się informacje o najwyższych od początku epidemii liczbach nowych przypadków zakażenia koronawirusem. W środę było ich 24 692, natomiast w czwartek 27 143.
Po środowym ogłoszeniu listy nowych obostrzeń, w godzinach wieczornych premier Mateusz Morawiecki i minister zdrowia Adam Niedzielski wzięli udział w spotkaniu z internautami, którzy zadawali pytania związane z aktualną sytuacją w kraju. Przez blisko godzinę obaj przedstawiali swoje stanowiska w kwestiach, które najbardziej interesują Polaków.
W jednym z wątków premier odpowiedział na prośbę internautki, która poprosiła go o odpowiedź, czy "ma na tyle odwagi, aby wytłumaczyć, po co cały ten cyrk". - To nie jest cyrk. To jest jedno z najpoważniejszych wyzwań, z jakim mierzymy się od zakończenia II wojny światowej. Proszę spojrzeć chociażby na wyniki gospodarcze. Kraje Europy Zachodniej nigdy nie miały takiej recesji jak teraz - wyznał Morawiecki.
Kolejne z pytań dotyczyło tegorocznego sylwestra. W obecnej sytuacji trudno jest ustalić, czy i w jakiej formie będą organizowane publiczne imprezy. Premier w odpowiedzi postawił sprawę jasno i przekazał internautom, jak będzie mógł wyglądać ostatni dzień roku.
- Na pewno w tym roku lepiej nie szykować się na huczną zabawę z wieloma znajomymi i przyjaciółmi, dlatego że ryzyko tego, że pandemia będzie cały czas trwała, będzie nam zagrażała jest za duże - szczerze przyznał Morawiecki.